W Opolskim rusza akcja promująca zawody pielęgniarki i położnej.

W województwie opolskim rusza kampania, która ma zachęca młodzież do pracy w zawodzie pielęgniarki i położnej. – Mam nadzieję, że opolską inicjatywę podejmą także inne województwa – powiedziała Zofia Małas, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych.

Podczas konferencji prasowej we wtorek (5 czerwca) wicewojewoda Violetta Porowska poinformowała, że w województwie opolskim rozpoczyna się pierwsza w kraju akcja promocji zawodu pielęgniarki i położnej adresowana do dzieci i młodzieży.

- Chcemy dotrzeć z akcją informacyjną i promocyjną do szkół, a nawet przedszkoli, by zachęcać już najmłodszych do podejmowania w przyszłości nauki tego pięknego zawodu, jakim jest pielęgniarka, pielęgniarz czy położna. Pokażemy zalety wynikające z wykonywania tego zawodu i postaramy się przybliżyć tajniki i specyfikę pracy personelu medycznego. Chcemy także dotrzeć do samorządów, by te już dzisiaj pomyślały o stworzeniu zachęt w postaci, na przykład, preferencji w dostępie do mieszkań komunalnych dla absolwentów szkół pielęgniarskich – wyjaśniała Porowska.

Przypomniała, że w województwie opolskim szkoły pielęgniarskie kończy co roku 100 absolwentów, z czego zaledwie 20 zostaje w regionie.

- Część z nich rezygnuje z zawodu, niektórzy wyjeżdżają. Jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, że w województwie działa 29 szpitali, to widzimy, że grupka nie jest w stanie zaspokoić istniejących potrzeb – argumentuje Porowska.

Zdaniem Zofii Małas, rozpoczynająca się w Opolskiem akcja wpisuje się w programy rządowe, których celem jest przywrócenie zawodowi etosu, i zachęci młode pokolenie do pracy w wymagającym coraz większej wiedzy specjalistycznej zawodzie pielęgniarki.

- Przez ostatnie kilkanaście lat o pielęgniarkach mówiono głównie przez pryzmat ich protestów. Tymczasem fakty są takie, że jeżeli nie zachęcimy młodzieży do nauki na kierunkach pielęgniarskich, już za kilka lat będziemy mieli prawdziwe problemy z brakiem wyszkolonej kadry medycznej. Z jednej strony postęp technologiczny wymaga od personelu medycznego coraz wyższych kwalifikacji, a z drugiej – zapominamy, że już teraz część pielęgniarek może w zastępstwie lekarzy wykonywać badania fizykalne czy przepisywać recepty, odciążając w ten sposób lekarzy – zwłaszcza w miejscach, gdzie już teraz dostęp do nich jest ograniczony – wyjaśnia prezes NRPiP.

Pełny artykuł dostępny na stronie: http://www.rynekzdrowia.pl/