Badanie: większość pielęgniarek doświadcza mobbingu

Z badania, jakie w swoim środowisku przeprowadziło Stowarzyszenie Pielęgniarki Cyfrowe, wynika, że 56 proc. pracownic spotyka się w miejscu pracy z mobbingiem. Prześladowca jako ofiarę często wybiera osoby na początku albo tuż przed końcem drogi zawodowej.

Z badania wspomnianego stowarzyszenia wynika, że na porządku dziennym jest mówienie po nazwisku. Raport wymienia też najczęstsze zwroty z ust przełożonych: ”To, co wy robicie, to dziecko z przedszkola by zrobiło”, ”Myślenie nie jest twoją mocną stroną, wy z tym magistrem to sprzątać ulice albo pracować w Bieszczadach, tam się nikt nie leczy”, ”Masz fryzurę, jakby cię krowa polizała przez okno” itp.

W 80 proc. przypadków pielęgniarki źle traktują również siebie nawzajem. Stowarzyszenie zdiagnozowało 12 problemów. Najczęstszym jest plotkowanie. Dalej: niedopuszczanie do wypowiedzi lub przerywanie, upokarzające gesty, spojrzenia, aluzje, wykorzystywanie do wykonywania zadań poniżej kompetencji, grożenie, np. utratą pracy czy przeniesieniem na inny oddział, krzyki, poniżanie.

Z zacytowanych przez Dziennik Gazetę prawną  wypowiedzi pielęgniarek wynika, że mobbuje lekarz albo pielęgniarka oddziałowa. Tworzą się frakcje: część personelu, która nie chce mieć kłopotów, ”trzyma” z mobberem, reszta stara się zachować neutralność. Grono wspierających jest bardzo ograniczone. Dlaczego? Bo niełatwo jest znaleźć chętną na stanowisko oddziałowej.

Źródło: gazetaprawna.pl