Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych Regionu Podkarpackiego świętował swoje 20-lecie.

Było trochę historii, dużo wspomnień, odznaczeń, podziękowań i cała masa życzeń wszystkiego co najlepsze i w życiu osobistym i zawodowym. Życzenia są potrzebne, bo w kilku szpitalach w regionie wciąż wre i nie ma porozumień między dyrekcjami szpitali, a właśnie pielęgniarkami i położnymi, które desperacko walczą o swoje prawa.

– Jestem dumna i szczęśliwa, że w zarządzie mamy ludzi z charyzmą, odważnych, którzy nie boją się niczego i potrafią głośno wyartykułować problemy, upomnieć się o należny naszemu zawodowi szacunek, godziwe zarobki, które motywują do działania, dają pozytywnego powera. Z perspektywy 20 lat istnienia naszego związku mogę jednak powiedzieć, że inaczej się nie da. Żaden pracodawca przez te lata nie dał nam nic, wszystko musieliśmy wykrzyczeć, wystrajkować, wyleżeć głodując. Naprawdę nieliczni zapraszali nas do rozmowy widząc protesty w innych palcówkach – mówi dr n. o zdrowiu Halina Kalandyk, przewodnicząca zarządu regionu Podkarpackiego.

Źródło: http://supernowosci24.pl/okragly-jubileusz/