Halina Kalandyk – gość Radia Via o pozorowanych działaniach szpitali w sprawie łóżek

Szpitale zmniejszają liczbę łóżek, by dostosować się do norm zatrudnieniowych pielęgniarek narzuconych przez Ministerstwo Zdrowia. Tymczasem, jak informują związki zawodowe tej grupy zawodowej, są to działania pozorowane, bo pacjenci leżą na tzw. dostawkach.

Sytuacja taka zagraża bezpieczeństwu pracy pielęgniarek i bezpieczeństwu pacjentów – powiedziała w Radiu Via Halina Kalandyk, przewodnicząca Zarządu Regionu Podkarpackiego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.

Najtrudniejsza sytuacja jest na oddziałach geriatrycznych, na których brakuje pielęgniarek – dodała Halina Kalandyk.

Wszystkie niepokojące sygnały dotyczące opieki nad pacjentami i pozorowanymi działaniami dyrektorów szpitali, związki zawodowe pielęgniarek i położnych przekazały ministrowi zdrowia i rzecznikowi praw pacjenta na spotkaniu, które odbyło się we wtorek 14 maja. Jeszcze w maju mają odbyć się kontrole w szpitalach.

Całość rozmowy dostępna pod adresem: https://radiovia.com.pl/

„Dostawki” sposobem na obejście norm zatrudnienia pielęgniarek

- Dyrektorzy szpitali kładą pacjentów na korytarzu, by nie zatrudniać większej liczby pielęgniarek – uważają przedstawicielki Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. Do normy zatrudnieniowej nie wlicza się bowiem „dostawek”.

- Choć w rejestrach figurują oddziały o zmniejszonej liczebności, pacjentów jest tylu, ilu było wcześniej. Leżą jednak na „dostawkach”, a zatem nie uwzględnia się ich przy wyliczaniu norm – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że trzy czwarte szpitali podjęło „kroki dostosowawczy”. Jak dotychczas najgłośniejszym skutkiem norm była redukcja liczby szpitalnych łóżek.

Czy jednak „wystawiono” ich wystarczająco? Czy zatrudniono odpowiednią liczbę pielęgniarek? Sprawę monitoruje Ogólnopolski Związek Zawodowych Pielęgniarek i Położnych.

Ile?
Przypomnijmy, minimalny wskaźnik zatrudnienia pielęgniarek w oddziałach o profilu zachowawczym powinien wynosić 0,6 etatu na łóżko, a dla oddziałów o profilu zabiegowym 0,7 etatu na łóżko. Ten wymóg wprowadziło obowiązujące od stycznia rozporządzenie ministra zdrowia.

Źródło: https://www.termedia.pl/mz

Pielęgniarki przeciwko asystentowi medycznemu: Kompetencje krzyżują się

Prezydium Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych przekazały stanowisko w sprawie wprowadzenia do kwalifikacji zawodów szkolnictwa zawodowego nowego zawodu – asystenta medycznego.

W ocenie NRPiP propozycja wprowadzenia „zawodu asystenta medycznego” jest inicjatywą lokalną, niepopartą systemowymi badaniami co do zapotrzebowania społecznego wprowadzenia tego zawodu w Polsce, jest kolejnym zawodem zaproponowanym w ramach „usprawniania pracy w sektorze opieki zdrowotnej”, obok zawodu „coacha medycznego”.

W przyjętej obecnie polityce zdrowotnej państwa polskiego zaproponowano, aby dla usprawniania pracy sektora medycznego wprowadzić dwa zawody: „opiekuna medycznego” i ”sekretarkę medyczną”.

Prezydium Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych w pełni popiera dotychczasowe ustalenia i na bieżąco monitoruje działania w tym zakresie, w szczególności prace nad systemem kształcenia i tworzonego zakresu kompetencji dla dwóch ww. zawodów.

Należy podkreślić, iż wprowadzenie zawodu „asystenta medycznego” nie zawiera obecnie żadnego uzasadnienia systemowego, merytorycznego i praktycznego, natomiast wprowadza niepokój i ”poczucie chaosu merytorycznego”.

Propozycja wprowadzenia zawodu „asystenta medycznego” została przedłożona przez Starostwo Powiatowe Tarnowskich Gór. Zawód „asystenta medycznego” miałby być kształcony w ramach pięcioletniej nauki – technikum medycznego. Już w tym miejscu nasuwa się uwaga o analogii przedłożonej propozycji kształcenia „asystenta medycznego” do kształcenia pielęgniarek w tzw. „starym systemie kształcenia”, co dla niektórych osób mogłoby być dość mylącym „zjawiskiem”.

ak podkreślają pielęgniarki w przypadku tego zawodu krzyżują się kompetencje z dotychczasowymi dwoma zawodami, tj. opiekuna medycznego i sekretarki medycznej. Tym samym wątpliwość budzi brak jednoznacznie określonej roli zawodu „asystenta medycznego” w systemie opieki zdrowotnej, oraz jego relacji kompetencyjnych względem innych zawodów.

Kierując się racjonalnością i bezpieczeństwem wykonywania zawodów w sektorze ochrony zdrowia oraz bezpieczeństwem pacjenta – nowy zawód, który miałby realizować zadania mające istotne znaczenie dla procesu udzielania świadczeń zdrowotnych – wymaga określenia jego statusu, ścieżki doskonalenia zawodowego, wiedzy i umiejętności oraz zasad nadzoru nad jego wykonywaniem – w odrębne przepisy prawa np. we wspólnej ustawie o zawodach ochrony zdrowia.

Pełny artykuł dostępny na stronie: https://biznes.interia.pl/