NIPiP o zasadach przystępowania do egzaminu specjalizacyjnego w dziedzinie pielęgniarstwa

Pielęgniarka, położna, która rozpoczęła szkolenie specjalizacyjne, począwszy od dnia 1 lipca 2017 r., składa wniosek o zakwalifikowanie do egzaminu za pomocą SMK.

W celu uzyskania tytułu specjalisty w dziedzinie pielęgniarstwa lub dziedzinie mającej zastosowanie w ochronie zdrowia należy po odbyciu specjalizacji zdać egzamin państwowy. Zgodnie z § 10. Rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie kształcenia podyplomowego pielęgniarek i położnych z dnia 30 września 2016 r.:

Do egzaminu państwowego, o którym mowa w art. 67 ust. 2 ustawy, mogą przystąpić pielęgniarka lub położna, które:

1) ukończyły specjalizację albo zostały zwolnione z obowiązku jej odbywania w całości na podstawie art. 67 ust. 3 ustawy;

2) złożyły do państwowej komisji egzaminacyjnej, za pośrednictwem dyrektora Centrum, wniosek o zakwalifikowanie do egzaminu państwowego, którego wzór jest określony w załączniku nr 4 do rozporządzenia, wraz z kartą specjalizacji lub dokumentem potwierdzającym zwolnienie z obowiązku odbywania specjalizacji w części lub całości;

3) złożyły do państwowej komisji egzaminacyjnej dokument potwierdzający wniesienie opłaty za egzamin państwowy na rachunek bankowy wskazany przez Centrum.

Dokumenty, o których mowa w ust. 1 pkt 2 i 3, składa się do Centrum do dnia 31 maja albo do dnia 31 października.

Egzamin państwowy jest przeprowadzany w sesji wiosennej w terminie od dnia 1 marca do dnia 31 maja oraz w sesji jesiennej w terminie od dnia 1 września do dnia 30 listopada.

Wniosek o zakwalifikowanie składany przez SMK musi zawierać:

EKK – Elektroniczną Kartę Kształcenia lub dokument potwierdzający zwolnienie z obowiązku odbywania specjalizacji w części lub całości

Potwierdzenie dokonania opłaty za egzamin (UWAGA! SMK pozwala na złożenie wniosku bez załączonego potwierdzenia, ale będzie to skutkowało skierowaniem wniosku do uzupełnienie w ciągu 7 dni. Wysokość opłaty ze egzamin wynosi 170 zł).

Więcej: nipip.pl

Jest szansa na większą liczbę pielęgniarek

Blisko 100 proc. kończących studia pielęgniarskie odbiera prawa wykonywania zawodu, co daje szansę na wypełnienie dziury pokoleniowej w zawodzie pielęgniarki – mówi minister zdrowia Łukasz Szumowski.

Podczas Europejskiego Kongresu Samorządów w Krakowie szef resortu zdrowia wskazał, że do tej pory 30 proc. osób przyuczających się do zawodu pielęgniarki lub pielęgniarza w ogóle nie interesowało się pracą w zawodzie i wybierało inne zajęcia.

To, że niemal 100 proc. absolwentów kierunków pielęgniarskich występuje do samorządu zawodowego o prawo wykonywania zawodu wróży, zdaniem ministra, że „możemy mieć szansę, żeby wyrównać dziurę pokoleniową” w pielęgniarstwie.

Jeśli wciąż niemal wszystkie absolwentki pielęgniarstwa będą chciały pracować w zawodzie, to będzie można – według ministra – zwiększyć liczbę szkół pielęgniarskich. Szumowski zaznaczył, że teraz gra idzie nie o to, ile będzie zarabiała pielęgniarka, lecz o to czy w Polsce będzie ich wystarczająca liczba.

Pełny artykuł na stronie: https://m.niezalezna.pl

Pielęgniarki: resort zdrowia zwrócił się do NFZ o kontrolę prawidłowości realizacji naszych podwyżek

Ministerstwo Zdrowia poinformowało Naczelną Izbę Pielęgniarek i Położnych, iż zwróciło się wszystkich 16 dyrektorów oddziałów wojewódzkich NFZ z wnioskiem o skontrolowanie prawidłowości rozliczenia środków przekazanych podmiotom leczniczym na podwyżki dla pielęgniarek i położnych – podała na swojej stronie internetowej NIPiP.

Jak czytamy w komunikacie, MZ przekazało również środowisku pielęgniarskiemu stanowisko w zakresie interpretacji przepisów dotyczących podwyżek wynagrodzeń dla pielęgniarek i położnych. Jest ono dostępne na stronie.

W stanowisku wskazano, iż zapewnienie ciągłości podwyżek zostało zagwarantowane przepisami Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 29 sierpnia 2018 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej.

Stanowisko MZ wyjaśnia więc jak powinny być interpretowane zapisy tego rozporządzenia. Resort podkreśla, że głównym celem jest zastąpienie dodatków trwałym wzrostem wynagrodzenia zasadniczego. Będzie to jednocześnie skutkowało podwyższeniem innych składników wynagrodzenia obliczanych jako pochodne od płacy zasadniczej.

Więcej na stronie: http://nipip.pl/

8 złotych dla pielęgniarki

- Mam brać pełną odpowiedzialność za pacjenta i dostać 8 zł? Kolejna kpina z zawodu! Zrzucenie obowiązków lekarzy na pielęgniarki – to jeden z komentarzy dotyczący projektu nowelizacji rozporządzenia w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu ambulatoryjnej opieki specjalistycznej, które ma wprowadzić poradę pielęgniarską.

- Porada pielęgniarska ma być nowym świadczeniem, wyodrębnionym w koszyku. W jej ramach pielęgniarki będą ordynować leki, zlecać badania i opatrywać rany. Chodzi o to, by w sytuacjach, kiedy wystarczy konsultacja z pielęgniarką, pacjent nie trafiał do lekarza – wyjaśnił „Dziennik Gazeta Prawna”. W projekcie przyjęto, że w kolejnych trzech latach specjalistyczne porady lekarskie – w chirurgii ogólnej, kardiologii oraz położnictwie i ginekologii, bo uznano, że w tych dziedzinach w pierwszej kolejności zasadne jest wyodrębnienie nowego świadczenia – będą zastępowane przez porady pielęgniarskie, odpowiednio o 3, 5, 7 proc. w skali roku, a jednostkowy koszt porady wyniesie około 8 złotych.

– Założenie, że pielęgniarka będzie w stanie zrobić to samo, co lekarz, ale za mniejsze pieniądze, jest błędne. Jeśli w kolejnych latach porady lekarskie mają być zastępowane pielęgniarskimi, to cena powinna być taka sama – powiedziała Katarzyna Kowalska, prezes Stowarzyszenia Pielęgniarki Cyfrowe. Przyznała, że 8 zł to kwota zupełnie nieadekwatna do poziomu odpowiedzialności i zaangażowania związanego z przewidywanymi w projekcie zadaniami.

– Koleżanki, które wykonują takie świadczenia w ramach prywatnych praktyk, na przykład pracując z pacjentami wymagającymi opieki długoterminowej czy zaopatrując stopy cukrzycowe, między innymi przeprowadzają wywiad, badania fizykalne, analizują dokumentację medyczną, opatrują rany, edukują, ewentualnie kierują do osoby bardziej kompetentnej czy na diagnostykę. W domu pacjenta trwa to do półtorej godziny, a w przychodni 40 minut do godziny. Za to wszystko 8 zł to kwota dramatycznie niska. Na taką sumę wyceniono zdrowie i życie pacjenta – oceniła Katarzyna Kowalska w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną”.

Załamane
Pod koniec marca poinformowaliśmy, że Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych skrytykował projekt resortowego rozporządzenia, które wprowadza do koszyka świadczeń gwarantowanych poradę pielęgniarską. Pielęgniarkom nie podobało się to, że za tym wpisem nie idzie zwiększenie świadczenia. – To chyba żart ministra – skomentowały.

- Skutek wzrostu finansowania świadczeń gwarantowanych AOS w dziesięciu kolejnych latach wynosi zero złotych – zauważył Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych, powołując się na przedłożoną przez resort ocenę skutków regulacji.

- Resort zakłada jedynie, że jednostkowy koszt porady pielęgniarskiej płacony przez NFZ będzie wynosił około 8 złotych, a zmiany finansowania ograniczają się do poprawek w kolejnych planach finansowych NFZ. A płatnik zamierza zmniejszać liczbę porad lekarskich i stopniowo zwiększać tych pielęgniarskich i położniczych – podkreśliły pielęgniarki. OZZPiP przyznało, że wycena porady jest sztucznie zaniżona, a rozporządzenie na papierze podnosi prestiż zawodu, ale w istocie nie powoduje żadnych efektów finansowych.

Źródło: www.termedia.pl

Kształcenie podyplomowe: lekarze i pielęgniarki sami chcą się szkolić

Samorządy zawodowe lekarzy oraz pielęgniarek i położnych dążą do przejęcia szkolenia podyplomowego. Na razie tylko w pewnych zakresach, ale niewykluczone, że w przyszłości w całości przejmą od państwa to zadanie.

- Jesteśmy gotowi do przejęcia kształcenia podyplomowego – oświadczył Jacek Kozakiewicz, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej. Nie była to luźna uwaga rzucona ot tak sobie. To była oficjalna deklaracja skierowana do ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego w trakcie sesji otwierającej IV Kongres Wyzwań Zdrowotnych.

Kontekst wypowiedzi był taki, że lekarze wyjeżdżali z Polski nie tylko z powodów finansowych. – Ten powód był ważny, ale wyjeżdżali także ze względów szkoleniowych, z powodu (ograniczonego – red.) dostępu do szkoleń i bezpiecznego wykonywania pracy – tłumaczył Kozakiewicz.

- Panie ministrze, jesteśmy gotowi do przejęcie kształcenia podyplomowego, bo lekarz jest takim zawodem, który podlega ustawicznemu kształceniu – zwrócił się wprost do ministra Szumowskiego i zadeklarował:

- Jesteśmy gotowi, panie ministrze, do przejęcia kształcenia podyplomowego. Może etapowo – najpierw kształcenie ustawiczne, a potem specjalizacyjne. Oczywiście przejęcia z dobrodziejstwem inwentarza – z zasobami kadrowymi i zasobami finansowymi. Byłby to krok w dobrym kierunku – oznajmił wiceprezes NRL.

Zapytaliśmy go, już po Kongresie, o szczegóły tej propozycji. – W ustawie o izbach lekarskich mamy zapis mówiący o sprawowaniu przez samorząd lekarski pieczy nad należytym i sumiennym wykonywaniem zawodu lekarza. A jest to zawód wymagający ustawicznego kształcenia. Mamy udzielać pomocy zgodnie z aktualnym stanem wiedzy medycznej – zapisano w Kodeksie Etyki Lekarskiej. Dlatego doskonalenie zawodowe, obejmujące różne jego formy, jest przedmiotem naszego szczególnego zainteresowania – powiedział Jacek Kozakiewicz.

Lekarska turystyka szkoleniowa
- Tymczasem organizacja kształcenia podyplomowego środowiska medycznego, w tym lekarzy, jest mocno w Polsce rozproszona. Zajmuje się nim Centrum Medyczne Kształcenia Podyplomowego, oddziały doskonalenia kadr medycznych w urzędach wojewódzkich, które podlegają administracji rządowej; to także część działalności uniwersytetów medycznych – wyjaśnił.

W ocenie Kozakiewicza powoduje to, że lekarz, który się kształci, musi niejednokrotnie dojeżdżać na szkolenia, odrywać się od pracy, pozostawić swoich pacjentów i rodzinę.

- Szukając jak najbardziej dogodnych form doskonalenia zawodowego wiele okręgowych izb lekarskich z własnych środków zorganizowało w ostatnich latach dodatkowo wiele kursów specjalizacyjnych, wspomagając w ten sposób CMKP – zaznaczył i podkreślił, że trzeba zerwać z tzw. turystyką szkoleniową i maksymalnie przybliżać kształcenie do miejsca pracy i miejsca zamieszkania lekarza, co będzie korzystne zarówno dla pacjentów, jak i samych lekarzy oraz ich rodzin.