Prezydent podpisał ustawę o podstawowej opiece zdrowotnej

Prezydent RP Andrzej Duda podpisał ustawę o podstawowej opiece zdrowotnej.

Jest to kolejna z przełomowych zmian, którą pozytywnie odczują pacjenci,  jak również lekarze, pielęgniarki i położne – z uwagi na wzmocnienie roli  medycyny i pielęgniarstwa rodzinnego. Od lat apelowało o nią wiele środowisk.

Co zakłada nowy model podstawowej opieki zdrowotnej

  • Poprawę organizacji i funkcjonowania POZ oraz zapewnienie stabilności jej funkcjonowania.
  • Stworzenie warunków do lepszego zarządzania zdrowiem populacji – zapewnienie opieki skoncentrowanej na pacjencie oraz zwiększenie roli profilaktyki i edukacji zdrowotnej.
  • Skoordynowanie i zintegrowanie różnych poziomów opieki medycznej, w tym zapewnienie pacjentowi ciągłości leczenia i „nadzoru” nad jego jakością.
  • Stworzenie mechanizmu umożliwiającego finansowe motywowanie do stałego podnoszenia poziomu jakości udzielanych świadczeń. Oprócz stawki kapitacyjnej pojawią się:
    • budżet powierzony, czyli środki przeznaczone na zapewnienie opieki koordynowanej,
    • opłata zadaniowa, czyli dodatkowe środki przeznaczone na zapewnienie profilaktycznej opieki zdrowotnej,
    • dodatek motywacyjny za wynik leczenia i jakość sprawowanej opieki.
  • Stworzenie warunków do rozwoju zawodowego profesjonalistów POZ.

Ustawa o podstawowej opiece zdrowotnej  uzupełnia obowiązujące od października przepisy wprowadzające sieć szpitali. Wejdzie w życie 1 grudnia 2017 r., przy czym najistotniejsze zmiany będą obowiązywały od:

  • października 2020 roku – opieka koordynowana w ramach Zespołu POZ,
  • stycznia 2025 roku –  podstawowa opieka zdrowotna będzie oparta na medycynie rodzinnej i pielęgniarstwie rodzinnym.

Pracowników w NFZ jest tak mało, że nie można przeprowadzić wszystkich wymaganych konkursów

- Nie da się rozpisywać konkursów i zaniedbane są kontrole – przyznał Andrzej Jacyna, pełniący obowiązki prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia. Powód? Od momentu zapowiedzi likwidacji płatnika pojawiła się migracja pracowników i fala odejść.

Andrzej Jacyna w rozmowie z TOK FM opowiedział o tym, jak bardzo sytuacja wokół funduszu wpływa na to, co dzieje się wewnątrz. Na pytanie, jak się pracuje w instytucji, która ma być likwidowana, odpowiedział: – Taka praca nie jest łatwa. Nie jest dobrze, że pracownicy nie mają pewności zatrudnienia. Może ta sprawa mniej dotyczy oddziałów, a bardziej centrali. Przez te kilka miesięcy, gdy ta debata się toczyła – zanim nie nastąpiło przełamanie. To był czas, kiedy bardzo wielu pracowników rozważało odejście i odeszło. Praktycznie z funduszu odeszło ponad 300 osób. To jest jeden oddział. Proszę sobie wyobrazić, że jeden z 16 oddziałów przestał istnieć. To nie są odejścia podstawowych pracowników, tylko pracowników z kierowniczych stanowisk. To byli ludzie ważni w systemie. Niestety, ten proces się nie ogranicza. Dyskusja wokół likwidacji funduszu, mimo że odroczona o dwa lata, nadal trwa.

Andrzej Jacyna przyznał też, że chciałby zwiększyć zatrudnienie, bo dochodzą nowe zadania, których wcześniej nie było i których obecnie realizacja nie jest możliwa.

- Co to praktycznie oznacza? Przez osiem ostatnich lat nie było przeprowadzanych konkursów na świadczenia. Okazuje się, że próba realizacji tych trudnych zadań napotyka podstawowy problem, czyli braki kadrowe. Pracowników w funduszu jest tak mało, że nie możemy przeprowadzić wszystkich wymaganych konkursów. Niestety, część dyrektorów oddziałów musiała pójść w kierunku odraczania konkursów i przedłużania tych umów, które już teraz mamy. Nasi poprzednicy przez wiele lat rezygnowali z przeprowadzania konkursów, bo wiedzieli, że instytucja jest słaba i nie jest w stanie zrealizować wszystkich zadań. Wybierali najprostsze rozwiązanie, które zamurowały rynek świadczeniodawców na osiem lat.

Źródło: www.termedia.pl

Szpitalne łóżka mają być puste

Narodowy Fundusz Zdrowia doprecyzowuje definicję programów lekowych i zaznacza, że mają być prowadzone w trybie ambulatoryjnym. Dlaczego? Ma to nie tylko ułatwić życie pacjentom, którzy źle znoszą niepotrzebną hospitalizację, ale także ograniczyć liczbę niepotrzebnych hospitalizacji, które są kosztochłonne i zwiększają wydatki na programy lekowe.

- Projekt zarządzenia w sprawie określenia warunków zawierania umów w leczeniu szpitalnym na programy lekowe zakłada między innymi, że świadczenia, które mają być prowadzone w trybie ambulatoryjnym nie powinny być bez uzasadnienia przenoszone na oddziały szpitalne – informuje „Rzeczpospolita”.

Projekt doprecyzowuje również sposoby rozliczania ryczałtu diagnostycznego i dodaje przepisy pozwalające na jednoznaczną interpretację czasu pracy personelu. Projekt jest w konsultacjach publicznych.

Sytuacja w ochronie zdrowia

Rzecznik Praw Obywatelskich jako żywo zainteresowany systemem ochrony zdrowia zwrócił się do Ministra Zdrowia z wystąpieniem w sprawie problemów jakie pojawiają się w tym zakresie.

Rzecznik zwrócił uwagę na następujące zagadnienia:

  1. niezbędne jest zakończenie praktyki faktycznego ograniczania dostępu do świadczeń finansowanych ze środków publicznych na podstawie aktów wewnętrznych Narodowego Funduszu Zdrowia
  2. należy zapewnić równy dostęp do poszczególnych świadczeń we wszystkich regionach kraju
  3. regulacje dotyczące możliwości uzyskiwania świadczeń zdrowotnych za granicą na koszt płatnika publicznego należy uczynić bardziej przyjaznymi dla pacjentów
  4. należy wprowadzić regulacje dotyczące standardu żywienia w szpitalach
  5. opiekę zdrowotną nad szczególnie chronionymi kategoriami pacjentów należy doprowadzić do konstytucyjnego standardu
  6. ochrona zdrowia psychicznego wymaga większej uwagi władz publicznych
  7. należy zagwarantować prawo do świadczeń dla bezdomnych i innych osób nieuzyskujących dochodu
  8. zasady podlegania ubezpieczeniu zdrowotnego wymagają korekt.
  9. opieka zdrowotna osób zatrzymanych i osadzonych w zakładach karnych wymaga poprawy

Rzecznik Praw Obywatelskich odniósł się także do ustawy refundacyjnej, co doprowadziło do zasadniczej przebudowy zasad dostępu polskich pacjentów do leków w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego.

Pełny artykuł dostępny na stronie: http://wartowiedziec.pl

Więcej środków na zdrowie – projekt ustawy w Sejmie

Na stronie internetowej Sejmu RP opublikowano projekt ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.

Zgodnie z projektem na finansowanie ochrony zdrowia przeznacza się corocznie środki finansowe w wysokości nie niższej niż 6% produktu krajowego brutto, z zastrzeżeniem, że wysokość środków finansowych przeznaczonych na finansowanie ochrony zdrowia w latach 2018–2024 nie może być niższa niż:

  • 4,67% produktu krajowego brutto w 2018 r.;
  • 4,86% produktu krajowego brutto w 2019 r.;
  • 5,03% produktu krajowego brutto w 2020 r.;
  • 5,22% produktu krajowego brutto w 2021 r.;
  • 5,41% produktu krajowego brutto w 2022 r.;
  • 5,60% produktu krajowego brutto w 2023 r.;
  • 5,80% produktu krajowego brutto w 2024 r.

Środki te mają obejmować wydatki budżetowe w części budżetu państwa, której dysponentem jest minister właściwy do spraw zdrowia, oraz wydatki budżetowe w dziale „ochrona zdrowia” w innych częściach budżetu państwa, z wyłączeniem składki na ubezpieczenia zdrowotne, koszty NFZ z wyłączeniem środków z budżetu państwa ujęte w planie finansowym Funduszu oraz koszty związane z realizacją staży podyplomowych lekarzy i lekarzy dentystów oraz specjalizacji lekarzy, lekarzy dentystów, pielęgniarek i położnych.

Środki stanowiące różnicę pomiędzy danym rokiem a rokiem poprzednim, w pierwszej kolejności mają być przeznaczane się finansowanie z budżetu państwa, w formie dotacji przekazywanej do Funduszu, świadczeń gwarantowanych określonych rozporządzeniu ministra właściwego do spraw zdrowia. Takie rozporządzanie ma być wydawane corocznie i ma uwzględniać listy osób oczekujących na udzielenie świadczenia oraz rodzaj tych świadczeń z uwzględnieniem obowiązku zapewnienia szczególnej opieki zdrowotnej dzieciom, kobietom w ciąży, osobom niepełnosprawnym i osobom w podeszłym wieku oraz mapy potrzeb zdrowotnych.

Źródło: http://wartowiedziec.pl

6 proc. PKB na ochronę zdrowia w 2025 roku? Rządowy projekt opublikowany

Rządowy projekt przewidujący stopniowe zwiększanie nakładów na ochronę zdrowia do 6 proc. PKB w 2025 r. we wtorek (31 października) został opublikowany na stronie Sejmu. Bez dodatkowych środków nie da się powstrzymać wzrostu liczby kolejek i czasu oczekiwania na świadczenia – wskazano w projekcie.

Projekt – zgodnie z wcześniejszymi informacjami – zakłada, że w 2018 r. na ochronę zdrowia będzie przeznaczone 4,67 proc. PKB; a rok później 4,86 proc. Nakłady na ten cel będą wzrastać w kolejnych latach: w 2020 r. – 5,03 proc, w 2021 r. – 5,22 proc., w 2022 r. 5,41 proc., w 2023 r. – 5,6 proc., a w 2024 – 5,8 proc. Docelowy poziom finansowania, czyli 6 proc. PKB, miałby zostać osiągnięty w 2025 r.

Wzrost nakładów na ochronę zdrowia w pierwszej kolejności ma być przeznaczany na finansowanie (w formie dotacji dla NFZ) świadczeń opieki zdrowotnej. Wykaz tych świadczeń na każdy rok będzie określał minister zdrowia, który ma przy tym kierować się takimi przesłankami jak: konieczność zapewnienia dostępności określonych świadczeń (z uwzględnieniem list oczekujących), rodzaj świadczeń z uwzględnieniem obowiązku zapewnienia szczególnej opieki zdrowotnej dzieciom, kobietom w ciąży, osobom niepełnosprawnym i osobom w podeszłym wieku. Ma także uwzględniać wnioski płynące z mapy potrzeb zdrowotnych.

„Bez dodatkowych środków nie da się powstrzymać negatywnych trendów i pogorszenia dostępu do świadczeń zdrowotnych, czyli wzrostu liczby kolejek i czasu oczekiwania na świadczenia” – ocenili autorzy projektu. Wskazali, że rosnące potrzeby pacjentów wynikają m.in. ze starzenia się społeczeństwa – wg GUS w 2050 r. osoby w wieku poprodukcyjnym będą stanowiły ponad 32 proc. ogólnej liczby ludności Polski.

Z raportów OECD wynika, że średnia wysokość środków publicznych przeznaczanych na ochronę zdrowia w krajach rozwiniętych gospodarczo to 6,7 proc PKB. W 2015 r. Polska zajęła w tym zestawieniu jedno z ostatnich miejsc, przeznaczając na zdrowie 4,5 proc. PKB. Za Polską ulokowały się: Litwa (4,4 proc. PKB), Korea (4 proc. PKB), Turcja (4 proc. PKB), Łotwa (3,4 proc. PKB) oraz Meksyk (3 proc. PKB).

Za dużo świadczeń gwarantowanych, za mało pieniędzy
Autorzy projektu zwracają uwagę, że obecnie w tzw. koszyku świadczeń gwarantowanych jest więcej świadczeń, niż możliwe jest do sfinansowania ze środków publicznych przeznaczanych na służbę zdrowia. „Przede wszystkim z niewystarczających środków i wskazanej dysproporcji wynikają takie patologie systemu, jak korzystanie z przywileju (znajomości), korupcja czy kolejki” – wskazano.

Pełny artykuł dostępny na stronie: http://www.rynekzdrowia.pl/