Raport „Diagnoza społeczna 2015″: Lekarze i dentyści kontra pielęgniarki i położne

Na podstawie „Diagnozy społecznej 2015”, która ocenia warunki i jakość życia Polaków, przedstawiamy obraz dwóch grup zawodowych. To „Lekarze, weterynarze i dentyści” i „Pielęgniarki i położne”. W wynikach badania czytamy o zarobkach i dobrostanie materialnym, wieku, nadużywaniu alkoholu i… procencie osób łamiących prawo.

Jak informują twórcy raportu, projekt jest kompleksową próbą uzupełnienia diagnozy opartej na wskaźnikach instytucjonalnych o kompleksowe dane na temat gospodarstw domowych oraz postaw, stanu ducha i zachowań osób tworzących te gospodarstwa. Jest diagnozą warunków i jakości życia Polaków w ich własnym sprawozdaniu. Za pomocą dwóch odrębnych kwestionariuszy zbadano gospodarstwa domowe oraz wszystkich dostępnych ich członków, którzy ukończyli 16 lat. Kompleksowość projektu oznacza uwzględnienie w jednym badaniu wszystkich ważnych aspektów życia poszczególnych gospodarstw domowych i ich członków – zarówno ekonomicznych, jak i pozaekonomicznych. W badaniu wyszczególniono 55 grup zawodowych.

„Menedżer Zdrowia” przejrzał raport i wybrał z niego obraz dwóch grup zawodowych związanych z systemem ochrony zdrowia, a także porównał je do innych pracowników. Poniżej przedstawiany dane i wskaźniki dotyczące „Lekarzy, weterynarzy i dentystów” i „Pielęgniarek i położnych”.

Zgodnie z wynikami badania, które dotyczy części „Dochód osobisty miesięcznie netto” za 2015 roku, lekarze i dentyści zarabiają najwięcej. Ich średnia dochodów w 2015 roku to 5542 złotych. Na kolejnych miejscach za lekarzami plasują się: „Przedstawiciele władz i dyrektorzy” ze średnią 5539 złotych. Z kolei „Pielęgniarki i położne” według raportu zarobiły średnio 2435 złotych w 2015 roku.

W klasyfikacji „Dobrobyt materialny” lekarze i dentyści są na drugim miejscu. Pierwsze miejsce należy do przedstawicieli władzy i dyrektorów. Pielęgniarki i położne to 20 miejsce.

Według raportu 61 procent lekarzy i dentystów jest zadowolonych ze swojej sytuacji finansowej. Odpowiednio dla pielęgniarek i położnych ten wskaźnik wynosi „34 procent”

Na podstawie „Diagnozy społecznej 2015”, która ocenia warunki i jakość życia Polaków, przedstawiamy obraz dwóch grup zawodowych. To „Lekarze, weterynarze i dentyści” i „Pielęgniarki i położne”. W wynikach badania czytamy o zarobkach i dobrostanie materialnym, wieku, nadużywaniu alkoholu i… procencie osób łamiących prawo.

Jak informują twórcy raportu, projekt jest kompleksową próbą uzupełnienia diagnozy opartej na wskaźnikach instytucjonalnych o kompleksowe dane na temat gospodarstw domowych oraz postaw, stanu ducha i zachowań osób tworzących te gospodarstwa. Jest diagnozą warunków i jakości życia Polaków w ich własnym sprawozdaniu. Za pomocą dwóch odrębnych kwestionariuszy zbadano gospodarstwa domowe oraz wszystkich dostępnych ich członków, którzy ukończyli 16 lat. Kompleksowość projektu oznacza uwzględnienie w jednym badaniu wszystkich ważnych aspektów życia poszczególnych gospodarstw domowych i ich członków – zarówno ekonomicznych, jak i pozaekonomicznych. W badaniu wyszczególniono 55 grup zawodowych.

„Menedżer Zdrowia” przejrzał raport i wybrał z niego obraz dwóch grup zawodowych związanych z systemem ochrony zdrowia, a także porównał je do innych pracowników. Poniżej przedstawiany dane i wskaźniki dotyczące „Lekarzy, weterynarzy i dentystów” i „Pielęgniarek i położnych”.

Zgodnie z wynikami badania, które dotyczy części „Dochód osobisty miesięcznie netto” za 2015 roku, lekarze i dentyści zarabiają najwięcej. Ich średnia dochodów w 2015 roku to 5542 złotych. Na kolejnych miejscach za lekarzami plasują się: „Przedstawiciele władz i dyrektorzy” ze średnią 5539 złotych. Z kolei „Pielęgniarki i położne” według raportu zarobiły średnio 2435 złotych w 2015 roku.

W klasyfikacji „Dobrobyt materialny” lekarze i dentyści są na drugim miejscu. Pierwsze miejsce należy do przedstawicieli władzy i dyrektorów. Pielęgniarki i położne to 20 miejsce.

Według raportu 61 procent lekarzy i dentystów jest zadowolonych ze swojej sytuacji finansowej. Odpowiednio dla pielęgniarek i położnych ten wskaźnik wynosi „34 procent”.

Jeśli chodzi o zadowolenie z pracy to 75 procent lekarzy i dentystów twierdzi, że jest w tej kwestii usatysfakcjonowana. Z kolei 42 procent pielęgniarek i położnych uznaje, że jest szczęśliwa.

Pełny artykuł dostępny na stronie: www.termedia.pl

Pielęgniarki spotkały się z nowym ministrem

We wtorek (24 listopada) odbyło się spotkanie Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych z Konstantym Radziwiłłem.

Reprezentacja OZZPiP przedstawiła sytuację zawodową, główne problemy i postulaty pielęgniarek i położnych. Szczególną uwagę zwrócono na tę grupę pielęgniarek i położnych, które nie zostały objęte wzrostem wynagrodzeń uzyskanych poprzez rozporządzenia w sprawie ogólnych warunków umów. Minister Zdrowia nie przedstawił w tym zakresie propozycji rozwiązań powyższych problemów, ale zapewnił utrzymanie w mocy rozporządzeń gwarantujących wzrost wynagrodzeń naszej grupy zawodowej.

Szpitale powiatowe pytają resort zdrowia o podwyżki dla pielęgniarek

Wrześniowe rozporządzenie ministra zdrowia dotyczące ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej budzi wiele pytań i kontrowersji w zakresie wzrostu wynagrodzenia dla pielęgniarek i położnych.

Dlatego pismem z 2 listopada br. Ogólnopolskie Porozumienie Szpitali Powiatowych (OPSP) wystąpiło do resortu zdrowia z prośbą o ich wyjaśnienie. Niejasności jest wiele.

Pierwsza wątpliwość dotyczy aneksów do umów. Oddziały wojewódzkie NFZ wysyłają aneksy do umów a podmioty lecznicze podpisują porozumienia ze związkami zawodowymi odnośnie podziału miesięcznie środków finansowych na wynagrodzenia pielęgniarek i położnych. OPSP nie wie jednak na jaki czas takie porozumienia powinny być zawarte. Świadczeniodawcy mogą nie mieć pewności czy będą mieli podpisane kontrakty na kolejne lata, zastanawiają się zatem czy w takiej sytuacji mogą gwarantować wzrost wynagrodzenia pielęgniarkom i położnym. Utratę kontraktu może spowodować choćby zapowiadana mapa potrzeb zdrowotnych.

Drugą kwestia to daty aneksów. – Niektóre z przesłanych aneksów mają datę obowiązywania od 1 września do 31 grudnia 2015 r., inne od 1 września 2015 r. do 30 czerwca 2016 r. Określona jest w nich także kwota zobowiązania stanowiącego realizację postanowień par. 2 ust. 3 pkt 1 rozporządzenia OWU w okresie od 1 stycznia 2016 r. do 30 czerwca 2016 r. Czy w związku z powyższym ustawodawca gwarantuje utrzymanie minimalnej wartości kontraktu na świadczenia medyczne w poszczególnych zakresach na lata następne w wysokości nie mniejszej niż obecnie czy wyższej – czytamy w piśmie.

Pełny artykuł dostępny pod adresem: www.wartowiedziec.org

Są podwyżki dla pielęgniarek, ale są i wątpliwości dyrekcji szpitali

NFZ przekaże pieniądze na podwyżki dla pielęgniarek i położnych zagwarantowane w rozporządzeniach Ministra Zdrowia z września i października br. Dyrektorzy szpitali nie są jednak wolni od obaw. Niektórzy twierdzą, że muszą wykładać pieniądze z własnych, szpitalnych środków; nie mają zaufania do mechanizmu finansowania podwyżek.

Pielęgniarki mają zyskać 400 złotych brutto (ok. 230 zł netto) z perspektywą wzrostu w ciągu 4 lat do 1600 zł.  Jednak zapewnienia podwyżek nie wygasiły do końca sporów o podłożu płacowym.

Podczas akcji protestacyjnej pielęgniarki w Szpitalu Powiatowym w Piszu w czwartek (19 listopada) zamierzają odejść od łóżek chorych na dwie godziny. Dyrekcja szpitala nie zdecydowała się na włączenie podwyżek do podstawy wynagrodzenia. – Nie ma pewności czy w przyszłych latach będą dodatkowe pieniądze na podwyżki – stwierdza dyrektor piskiego szpitala Marek Skarzyński.

Inny przykładem sporu jest doniesienie pielęgniarek do prokuratury na nierealizowanie porozumień płacowych przez dyrekcję SPZZOZ w Wyszkowie. Cecylia Domżała, naczelna dyrektor SPZZOP w Wyszkowie zapewnia natomiast, że porozumienia są realizowane.

Na temat samego doniesienia nie chce się wypowiadać. – Prokuratura najlepiej tę sprawę rozstrzygnie. Jeżeli chodzi o podwyżki wynikające z rozporządzeń Ministra Zdrowia, to zostały w naszym szpitalu wprowadzone. Są wypłacane zgodnie z zapisami tego rozporządzenia i jego nowelizacją z 14 października – przedstawia swoje stanowisko dyrektor.

Realizacja z opóźnieniem
Zdaniem Longiny Kaczmarskiej, przewodniczącej Rady Okręgowej Pielęgniarek i Położnych na Mazowszu, wiceprzewodniczącej OZZPiP, generalnie realizowanie podwyżek wynikających z rozporządzeń ministra odbywa się z miesięcznym, a nawet dwumiesięcznym poślizgiem. W placówkach, w których doszło do porozumienia, tam gdzie nie ma konfliktów, podpisywany jest aneks z NFZ i po przedstawieniu Funduszowi faktury, ten ją realizuje szpitalowi.

Pełny artykuł dostępny na stronie RynekZdrowia.pl

Szanowni Państwo,

Zapraszamy do zapoznania się z treścią korespondencji z Narodowym Funduszem Zdrowia dotyczącej praktycznego stosowania przepisów rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie ogólnych warunków umów.

Pismo OZZPiP

Odpowiedź NFZ

Pielęgniarki i położne z Podkarpacia dostaną podwyżki

Ponad 19 mln zł – tyle pieniędzy trafi w tym roku do lecznic na Podkarpaciu na podwyżki dla pielęgniarek i położnych.
- Przygotowaliśmy i wysłaliśmy już dyrektorom aneksy, które umożliwią przekazanie placówkom medycznym pieniędzy – mówi Marek Jakubowicz z podkarpackiego oddziału NFZ w Rzeszowie. Od września miesięczne pensje pielęgniarek i położnych miały wzrosnąć o 400 zł brutto. Jak wyliczają pielęgniarki, z tej kwoty dostaną na rękę ok. 250 zł. O tym, czy podwyżka zostanie wpisana do podstawy wynagrodzenia czy też będzie stanowiła dodatek do pensji, zdecydują szefowie lecznic po negocjacjach ze związkami. – Kwota ta nie mogła być od razu włączona do podstawy wynagrodzenia przez zapis w rozporządzeniu, gdyż minister zdrowia nie jest pracodawcą pielęgniarek i położnych. I z tego powodu nie może ich pracodawcom narzucić, na jakich zasadach mają zawierać umowy o pracę – wyjaśnia dr Halina Kalandyk, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych na Podkarpaciu.
Cały artykuł dostępny na stronie: www.nowiny24.pl

Rzecznik Praw Pacjenta w sprawie minimalnych norm zatrudnienia pielęgniarek i położnych

Liczba pacjentów przypadających na jedną pielęgniarkę albo położną ma bezpośredni wpływ na jakość udzielanych świadczeń zdrowotnych i opieki sprawowanej nad pacjentem oraz jego bezpieczeństwem.

Dlatego mając na uwadze zapewnienie pacjentom należytej opieki pielęgniarskiej               i położniczej oraz właściwego poziomu udzielanych świadczeń zdrowotnych Rzecznik Praw Pacjenta wystąpił do Ministra Zdrowia o informację nt. podjętych działaniach systemowych dotyczących zabezpieczenia pacjentów w świadczenia zdrowotne realizowane przez pielęgniarki i położne.

Rzecznik wystąpił także do podmiotów tworzących placówki – marszałków województw, Ministra Zdrowia, Ministra Spraw Wewnętrznych, Ministra Obrony Narodowej, rektorów publicznych uczelni medycznych oraz starostów powiatów – o informację, jak przez kierowników podległym im podmiotów leczniczych rozwiązana jest kwestia minimalnych norm zatrudnienia pielęgniarek i położnych.

Z informacji wpływających do Biura Rzecznika Praw Pacjenta, w tym wniosków z prowadzonych postępowań wyjaśniających, wynika, że brak zapewnienia odpowiedniej – ze względu na potrzeby konkretnej komórki organizacyjnej podmiotu leczniczego – obsady personelu medycznego może rzutować na bezpieczeństwo pacjentów oraz jakość udzielanych im świadczeń zdrowotnych. A sytuacja, gdy jedna pielęgniarka czy położna udziela świadczeń na rzecz kilkudziesięciu pacjentów niesie ryzyko obniżenia standardów opieki medycznej i wystąpienia większej liczby różnego rodzaju zdarzeń niepożądanych.

Ponadto problem właściwej obsady pielęgniarskiej i położniczej w placówkach medycznych w ostatnich miesiącach był często poruszany przez Naczelną Radę Pielęgniarek i Położnych – m.in. w raporcie „Zabezpieczenie społeczeństwa polskiego w świadczenia pielęgniarek i położnych” z maja 2015 r., w apelach Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, a także w licznych doniesieniach medialnych.

Z pełną treścią wystąpienia do szefa resortu zdrowia oraz wystąpienia do organów tworzących można zapoznać się na stronie Rzecznika (www.bpp.gov.pl).

Szanowni Państwo,

Uprzejmie informujemy, iż Zarząd Krajowy OZZPiP przygotował bazę pytań i odpowiedzi, które często pojawiają się w związku z podwyżkami dla pielęgniarek i położnych.

Prosimy o zapoznanie się z poniższym pismem.

PODWYŻKI-Pismo

Resort pracy powinien opłacać pielęgniarki w DPSach

Usługi pielęgniarskie w domach pomocy społecznej są bardzo potrzebne. Jednak nie finansuje ich NFZ tylko skąpe budżety DPSów.

Wynagrodzenie pielęgniarek w dps regulowane jest rozporządzeniem w sprawie wynagradzania pracowników samorządowych. W tej sytuacji nie jest ono objęte podwyżkami przyznanymi niedawno pielęgniarkom pracującym w ramach kontraktu z NFZ.

Taka sytuacja bulwersuje starostów Konwentu Powiatów Województwa Wielkopolskiego, czego wyrazem jest stanowisko podjęte 19 października br.

- Sytuację tę uważamy za kuriozalną tym bardziej, że już obecne ich wynagrodzenia drastycznie odbiegają od wynagrodzeń pielęgniarek szpitalnych, a zakres obowiązków jest niejednokrotnie większy od zakresu obowiązków szpitalnego personelu medycznego – podnoszą starostowie w stanowisku.

Ta zauważalna nierównowaga płacowa pomiędzy pielęgniarkami zatrudnionymi w ramach NFZ, a w dpsach i związane z tym zjawisko odchodzenia z tych drugich powoduje, że Konwent uważa, iż konieczne jest podjęcie kroków prawnych zmierzających do ujednolicenia poziomu wynagradzania kadry pielęgniarskiej bez względu na miejsce zatrudnienia i typ pracodawcy.

- Szukając możliwości statusu finansowego pielęgniarek zatrudnionych w domach pomocy społecznej z pielęgniarkami szpitalnymi, należy wprowadzić finansowanie wynagrodzenia pracowników wykonujących zawody medyczne w tych placówkach ze środków Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. Stoimy na stanowisku, że tylko takie rozwiązanie umożliwi zlikwidowanie nieracjonalnych podziałów płacowych w ramach jednej grupy zawodowej. Docelowo jednak wynagrodzenie tych pielęgniarek powinno być finansowane ze środków Narodowego Funduszu Zdrowia – wyjaśnia Lech Janicki, przewodniczący Konwentu Powiatów Województwa Wielkopolskiego.

Źródło: wartowiedziec.org