W dniu 25 czerwca 2015 r. w Urzędzie Wojewódzkim w Rzeszowie odbyło się spotkanie Wojewódzkiej Komisji Dialogu Społecznego. Tematem przewodnim były problemy ochrony zdrowia w województwie podkarpackim.

Na spotkaniu zabrała głos w sprawie Przewodnicząca Zarządu Regionu Podkarpackiego OZZPiP – dr n. o zdrowiu Halina Kalandyk, która mówiła o wynagrodzeniu, obsadzie kadrowej oraz o warunkach pracy pielęgniarek i położnych, ze szczególnym uwzględnieniem sytuacji naszego województwa.

Stanowisko Rady Powiatu Przeworskiego w sprawie poparcia protestu Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.

Ewa Kopacz przyglądała się rozmowom pielęgniarek z ministrem zdrowia

Minister zdrowia, prof. Zembala postawił sobie zadanie zażegnania sporu z pielęgniarkami. 23 czerwca odbyło się kolejne, nazywane roboczym spotkanie resortu z pielęgniarkami i położnymi. W spotkaniu uczestniczyła także premier Ewa Kopacz. Czy dojdzie do porozumienia, a ministerstwo znajdzie rozwiązanie problemu tej grupy zawodowej?
- To było wyjątkowe spotkanie, bo z udziałem pani premier – powiedział Menedżerowi Zdrowia Cezary Cieślukowski, wiceminister zdrowia. – Generalnie obie strony są niewątpliwie zainteresowane znalezieniem kompromisu. Mamy już ustalone w resorcie te obszary, o których należy rozmawiać w pierwszej kolejności – opowiedział nam wiceminister Cieślukowski.

Chodzi głównie o wpisanie pielęgniarek i położnych do systemu oraz o rozwiązania finansowe.

- Rozmawialiśmy o kwalifikacjach pielęgniarek, wymaganej ilości na oddziałach, przedstawiliśmy także projekt, do którego pielęgniarki mają się odnieść – mówił wiceminister. – Przygotowaliśmy też projekt rozwiązań finansowych, który pozwoli na pozyskanie dodatkowych środków z NFZ i przeznaczenie ich na wynagrodzenia pielęgniarek – dodał.

Co na to pielęgniarki?

- Faktycznie uczestniczyła w spotkaniu pani premier – mówi Lucyna Dargiewicz, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. – Natomiast dla mnie istotne byłoby, gdyby pani Kopacz zaoferowała nam wsparcie. Ważne niewątpliwie jest to, że na spotkaniu się pojawiła. Natomiast resort przedstawił nam propozycje rozwiązań koszykowych, dostałyśmy część materiałów, do których mamy się odnieść. Są to jednak tylko zapowiedzi. O szczegółach na razie nie rozmawialiśmy. Tymi mają zająć się dwa powstałe specjalnie po to zespoły robocze. Na pewno po obu stronach jest wola wpisania pielęgniarek w system – wyjaśnia Dargiewicz.

Obie strony mają także wolę porozumienia w kwestiach finansowania pielęgniarek. Ale i tutaj podczas tego potkania nie pojawiły się szczegóły.

Kolejne spotkania planowane są na wtorek 30 czerwca – wtedy będą próby znalezienia kompromisu dotyczącego wynagrodzeń, oraz na czwartek 2 lipca, gdzie zespół będzie opracowywał rozwiązania systemowe.

Źródło: www.termedia.pl

W strzyżowskim szpitalu bez porozumienia w sprawie podwyżki dla pielęgniarek

Po spotkaniu z mediatorem, wyznaczonym przez dyrektora szpitala w Strzyżowie, nie doszło do porozumienia w sprawie podwyżki dla pielęgniarek.

Jeden ze związków zawodowych pielęgniarek i położnych działających w strzyżowskim szpitalu wszedł w spór zbiorowy z dyrekcją. Pielęgniarki i położne domagają się 300 zł podwyżki.

- W sobotę miało dojść do kolejnego spotkania z mediatorem, ale ze względu na to, że dyrektora nie ma w pracy i nie wiadomo, kiedy wróci, nie znamy nowego terminu mediacji – wyjaśnia Anna Dudzińska, przewodnicząca Zakładowej Organizacji Związkowej Pielęgniarek i Położnych przy SP ZOZ w Strzyżowie.

Podwyżka płac to jeden z trzech postulatów. Związkowcy domagają się też wyższej pensji za podwyższanie kwalifikacji i zmianę organizacji pracy, by mieć mniej zadań administracyjno-biurowych, a więcej czasu dla pacjentów.

„Na początku czerwca mieliśmy pierwsze spotkanie z mediatorem, ale bez efektu. Dyrektor upiera się przy swoim stanowisku. Proponuje podwyżkę o 40 zł brutto. W zamian miałybyśmy zrzec się funduszu świadczeń socjalnych. To żadna podwyżka, bo pieniądze zostałyby przełożone z jednej przegródki do innej. Na takie rozwiązanie absolutnie nie możemy się zgodzić” – mówi przewodnicząca.

Źródło: www.nowiny24.pl

Pielęgniarki: strajk generalny planowany jest na wrzesień

- W żadnej mierze nie odbudujemy pielęgniarstwa propozycjami trzystu złotych brutto – mówi Iwonie Schymalli przewodnicząca OZZPiP Lucyna Dargiewicz. 

Jaka jest Pani opinia na temat obietnic, które składane były w ciągu ostatnich dni przez ministra zdrowia i panią premier?

Obietnice muszą być realne, a nie składane bez pokrycia. Musimy rzeczywiście rozwiązywać problemy, a nie się nimi bawić. Sytuacja zawodowa pielęgniarek i położnych w tej chwili jest dramatyczna. Zarobki są tak niskie, że kobiety porzucają ten zawód i wyjeżdżają za granicę. Płaca brutto dwa tysiące złotych dla kobiety, która skończyła studia, ma specjalizację, powierzono jej czterdziestu pacjentów, nie jest satysfakcjonującą. W żadnej mierze nie odbudujemy pielęgniarstwa propozycjami trzystu złotych brutto. Te propozycje muszą być na tyle atrakcyjne, żeby kobiety chciałby pracować w tym zawodzie.

Pan minister Zębala najpierw mówił o 300 zł brutto, potem po strajku pielęgniarek w Wyszkowie powiedział, że podwyżki będą uzależnione od decyzji osób zarządzających szpitalami oraz liderów środowisk pielęgniarskich. Czy to dobry pomysł?

Środowisko jest przeciwne takiemu rozwiązaniu, ponieważ skłóci to jeszcze bardziej środowisko zawodowe. Kwota nie jest na tyle atrakcyjna, aby miał się na jej temat jeszcze lider wypowiadać. W żadnym zawodzie nie ma tak, że jego lider decyduje, ile ma zarobić pracownik w firmie. My musimy zatroszczyć się najpierw, by w ogóle były pielęgniarki w Polsce, a później różnicować ich kwalifikacji. Najpierw trzeba zrobić duży krok do przodu, by zatrzymać te pielęgniarki, które jeszcze są w zawodzie oraz zachęcić młode osoby do podjęcia studiów na wydziałach pielęgniarskich.

Zapewne pamięta Pani Ewę Kopacz, wówczas minister zdrowia, w białym miasteczku strajkujących pielęgniarek i położnych, która rozpoczynała wtedy swoją karierę na wyżynach władzy. Jak teraz wygląda realizacja obietnic z tamtego czasu?

Pani premier Ewa Kopacz była wówczas aktywnym gościem w białym miasteczku. Wtedy rzeczywiście dużo obiecywała środowisku pielęgniarek i położnych i rozpoczęła się jej kariera. Dzisiaj jesteśmy na etapie końca tej kariery. Myślę, że jest to pora na spełnienie obietnic, które wówczas Ewa Kopacz jako kandydatka na ministra składała. To czas na spełniania obietnic. Na to liczymy.

Pełny artykuł: www.medexpress.pl

Pielęgniarki spotkały się z Zembalą i Kopacz

23.06. Warszawa (PAP) – Minister zdrowia Marian Zembala spotkał się we wtorek z przedstawicielkami pielęgniarek i położnych, by rozmawiać o oczekiwaniach tego środowiska, w tym płacowych. W spotkaniu w siedzibie resortu uczestniczyła premier Ewa Kopacz. Kolejne rozmowy – we wtorek.

Z informacji PAP wynika, że poza premier i ministrem zdrowia w spotkaniu uczestniczyło też dwóch wiceministrów i prezes NFZ.

Rzecznik MZ Krzysztof Bąk powiedział PAP, że wtorkowe robocze spotkanie było poświęcone propozycjom systemowych zmian dla pielęgniarek i położnych.

Przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych (OZZPiP) Lucyna Dargiewicz oceniła po spotkaniu w rozmowie z PAP, że to początek rozmów na temat sytuacji tego środowiska zawodowego.

„Jedno, co jest pewne, to to, że obie strony stoją na stanowisku, żeby wpisać pielęgniarkę do systemu świadczeń zamawianych przez NFZ. Druga kwestia to podwyżki płac – w jaki sposób to zapisać, żeby te pieniądze były rzeczywiście dla pielęgniarek, a nie dla dyrektora, który będzie decydował, komu ma je ewentualnie dać” – dodała.

Według komunikatu CIR minister zdrowia mówił o dwóch mechanizmach poprawy sytuacji pielęgniarek: po pierwsze „uwzględnienie tej grupy zawodowej w wymogach nakładanych przez Narodowy Fundusz Zdrowiana placówki ochrony zdrowia” i po drugie poszukiwanie sposobów przeznaczenia „dodatkowych pieniędzy z puli NFZ na wzrost wynagrodzeń pielęgniarek i położnych”. „Premier Ewa Kopacz zadeklarowała, że kierunek dalszych wspólnych prac, który zaproponował pielęgniarkom minister Zembala cieszy się jej pełnym poparciem” – zaznaczył CIR w komunikacie.

Pełny artykuł na stronie: www.wyborcza.pl

W Ministerstwie Zdrowia odbędą się we wtorek robocze rozmowy szefa resortu profesora Mariana Zembali z pielęgniarkami. Pielęgniarki domagają się wzrostu wynagrodzeń i lepszych warunków pracy.

Minister zdrowia w niedzielę, po rozmowach z protestującymi w Wyszkowie, obiecał podwyżki pielęgniarkom i położnym. Wysokość będzie zależała od środków wygospodarowanych w Narodowym Funduszu Zdrowia.

Rzecznik ministerstwa Krzysztof Bąk powiedział, że chodzi o wypracowanie takich rozwiązań, aby pieniądze, które otrzymuje dyrektor szpitala trafiały bezpośrednio do kieszeni pilęgniarek.

Pielęgniarki chcą podwyżek płac o 1500 złotych

Przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Lucyna Dargiewicz podkreśliła, że od początku akcji protestacyjnej postulaty płacowe pielęgniarek nie zmieniły się. Domagają się podwyżek płac o 1500 złotych oraz poprawy warunków pracy. Chodzi o określenie niezbędnej liczby pielęgniarek i położnych na oddziałach przy zawieraniu umów przez NFZ ze szpitalami.

W niedzielę, minister zdrowia po rozmowach z pielęgniarkami w Wyszkowie zaproponował podwyżki o 300 złotych brutto do podziału. O ich wysokości mają decydować liderzy środowiska pielęgniarskiego oraz dyrektorzy placówek uwzględniając fachowość, doświadczenie i umiejętności osoby zatrudnionej.

Źródło: http://www.polskieradio.pl/

„Ostatni dyżur” pielęgniarek. Za 5 lat nie będzie opieki?

Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych alarmuje: za pięć lat zostaniemy bez opieki pielęgniarskiej i położniczej. Kampania społeczna „Ostatni dyżur” ma uświadomić władzy i społeczeństwu, że takie zagrożenie jest realne. Pielęgniarki apelują o podpisywanie petycji, która trafi do rządu i parlamentu.

Dane statystyczne są zatrważające: w Polsce na tysiąc mieszkańców przypada zaledwie 5,4 pielęgniarki. To jeden z najniższych wskaźników w Europie. W Czechach – 8,1; Niemczech – 11,3, a w Szwajcarii – ponad 16. Polska pielęgniarka dziennie pokonuje 3 km, obsługuje 50 pacjentów. – Grozi nam zapaść. Gdy z zawodu odejdą kolejne pielęgniarki, pacjentami nie będzie się miał kto opiekować. – mówi Izabela Kowalska, przewodnicząca Okręgowej Rady Pielęgniarek i Położnych w Rzeszowie. Pielęgniarki od kilku lat alarmują, że rocznie z zawodu odchodzi więcej pielęgniarek niż przychodzi nowych. Średnia wieku pielęgniarek i położnych w Polsce wynosi 48 lat. W 2022 roku przeciętna pielęgniarka będzie miała 50 lat. – Za pięć lat z zawodu odejdzie około 50 tys. pielęgniarek – wyjaśnia Kowalska.

Pod koniec maja rozpoczęła się kampania społeczna „Ostatni dyżur”. Potrwa do końca listopada. W spotach oglądamy wizję szpitali bez pielęgniarek. – Chcemy uświadomić społeczeństwu, że nie będzie pielęgniarek i położnych. Od dwóch lat nie możemy doczekać się odpowiedzina nasze pisma, które złożyłyśmy jeszcze u ministra Arłukowicza. Apelujemy więc do społeczeństwa, żeby ludzie podpisywali się pod naszą petycją-receptą. Apelujemy w niej do władz, żeby zajęły się rozwiązaniem problemu. Każdy, kto chce podpisać się pod tym apelem, może to zrobić na specjalnym druku lub wchodząc na stronę kampanii „Ostatni dyżur” – mówi Grażyna Rogala-Pawelczyk, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych.

Cały tekst znajdą Państwo na stronie: rzeszow.gazeta.pl

Koniec strajku pielęgniarek w Wyszkowie. Osiągnięto kompromis

Pielęgniarki strajkujące w szpitalu powiatowym w Wyszkowie ogłosiły w niedzielę  nad ranem, że osiągnięto kompromis z dyrekcją placówki. Uczestniczący w rozmowach minister zdrowia Marian Zembala zapowiedział podwyżki dla pielęgniarek i położnych w całym kraju.

- W wyniku tych długich negocjacji osiągnęliśmy kompromis. Osiągnęłyśmy satysfakcjonującą podwyżkę, cofnięto nam wypowiedzenia dyscyplinarne i wszystkie inne zapisy dotyczące minimalnych norm, regulaminu wynagradzania, są zapisane. Będziemy pracować – poinformowała przewodnicząca związku zawodowego pielęgniarek w Wyszkowie Jadwiga Pyt. Jak dodała, protestujące pielęgniarki wracają na oddział.

Strajk pielęgniarek w Wyszkowie trwał od poniedziałku

Minister zdrowia, który włączył się w negocjacje wczoraj, zapowiedział podwyższenie od września płac pielęgniarek i położnych w całym kraju. Jak powiedział, o wysokości podwyżek, ze środków wygospodarowanych w Narodowym Funduszu Zdrowia, zdecydują wspólnie liderzy środowiska pielęgniarskiego i położniczego oraz dyrektorzy placówek, uwzględniając „fachowość, doświadczenie i umiejętności” osoby zatrudnionej.

Strajk płacowy pielęgniarek w Szpitalu Powiatowym w Wyszkowie trwał od poniedziałku. Kilka przedstawicielek związku zawodowego zostało zwolnionych dyscyplinarnie. Poparcie dla pielęgniarek z Wyszkowa wyraził Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych (OZZPiP), choć organizacja związkowa prowadząca spór nie jest w nim zrzeszona.

Pełny artykuł: wiadomosci.onet.pl

Strajkujące pielęgniarki wzburzone zachowaniem ministra Zembali: Eskaluje problem

Od początku tygodnia w wyszkowskim szpitalu trwa strajk pielęgniarek, które chcą podwyżek płac. W sobotę na rozmowy z nimi przyjechał Marian Zembala. Pielęgniarki nie są jednak zadowolone z propozycji nowego szefa MZ. Zdaniem jednej z protestujących, z którą udało nam się porozmawiać, Zembala swoimi propozycjami eskaluje konflikt. Jeśli nie dojdzie do porozumienia, może nastąpić zaostrzenie strajku.

Pan minister zdrowia na rozmowach, ale można powiedzieć, że bardziej eskalował ten problem i niepokój w nas swoimi słowami, żeby pielęgniarki nie dostały równego wynagrodzenia. Nas to bardzo wzburzyło. Chodziło o to, aby pensja była zróżnicowana w zależności od zajmowanego stanowiska, a my wszystkie jednakowo pielęgnujemy pacjentów. Teraz rozmowy trwają, czas pokaże z jakim skutkiem – mówi portalowi niezalezna.pl Danuta Chmielewska, jedna ze strajkujących w Wyszkowie pielęgniarek.

Pełny artykuł na stronie: www.niezalezna.pl