W związku z ogromnym zainteresowaniem nauką języka angielskiego Firma PCQ Recruitment przygotowała darmowy kurs języka angielskiego dla pielęgniarek, w każdy piątek na łamach Portalu Pielęgniarek i Położnych będzie publikowana jedna lekcja.

Jeśli będziecie pracować systematycznie efekty będą już po kilku miesiącach. ZAPRASZAMY !!!

Szczegóły na Portalu : www.pielegniarki.info.pl

Dni Otwarte w Polsce – praca dla pielęgniarek w Anglii!

Wrocław – 11 luty

Kraków – 12 luty 2015

Pielęgniarek coraz mniej w Polsce

Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych nie wyklucza strajku w 2015 roku. Pielęgniarki i położne czują się lekceważone przy stanowieniu prawa i źle wynagradzane pomimo coraz większych obowiązków. Do wstąpienia w szeregi tej grupy zawodowej raczej nie zachęca fakt, że 25 proc. jej przedstawicieli zarabia poniżej 2200 zł brutto miesięcznie.

Średnia wieku polskiej pielęgniarki nieustannie rośnie i wynosi obecnie 46,9 lat. Już teraz mamy za mało pielęgniarek, bo tylko 5,4 na 1000 mieszkańców. Dla porównania – w Szwajcarii jest ich 16.

Jak podaje Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych, w latach 2008-2013 liczba zarejestrowanych pielęgniarek i położnych wzrosła o ponad 14 tysięcy. Jednak w tej grupie – oprócz wykonujących zawód – są osoby: bezrobotne, przebywające na urlopach macierzyńskich i wychowawczych, pracujące w innymi zawodzie, przebywające na emeryturze lub rencie.

Niepokojący jest szybki wzrost średniej wieku pielęgniarek i położnych w Polsce – w 2008 r. dla pielęgniarek wynosiła 44,19 lat, a dla położnych 43,23. Na koniec 2013 roku odpowiednio – 48,69 i 47,69 lat.

Młodzi się nie garną
Tak znaczny wzrost średniej wieku świadczy o zbyt małej liczbie osób młodych zarejestrowanych – podaje NIPiP. Najwięcej pielęgniarek jest w przedziale wiekowym 41-65 i więcej lat – 211 807, natomiast w młodszej generacji, tj. w przedziale wiekowym 21-40 lat, zarejestrowanych jest tylko 68 507 pielęgniarek. Średnia wieku pielęgniarek wynosi zatem 46,9.

Podobnie przebiega rozkład wieku położnych, wśród których w przedziale wiekowym 41-65 i więcej lat zarejestrowanych jest 25 337 osób, a w przedziale wiekowym 21-40 lat – 9 471 osób. Średnia wieku położnych wynosi 47,8.

Z zestawienia danych dotyczących liczby pielęgniarek i liczby położnych najmłodszych, tj. w przedziale wiekowym 21-25 lat, i najstarszych, tj. 65 i więcej lat, jednoznacznie wynika, że w Polsce nie występuje zastępowalność pokoleniowa zarówno wśród pielęgniarek, jak i położnych.

Pełny artykuł dostępny na stronie: RynekZdrowia.pl

Powstaje dom seniora dla pielęgniarek

W Domu Pielęgniarki i Położnej w Tylmanowej (Małopolskie) powstaje pierwszy w kraju Dom Seniora Pielęgniarskiego. Będą mogły w nim czasowo lub na stałe zamieszkać emerytowane pielęgniarki i położne potrzebujące całodobowej opieki.

Wszystko wskazuje na to, że dom rozpocznie działalność w maju br.

Dom Seniora Pielęgniarskiego to inicjatywa Fundacji Pracy i Ochrony Zdrowia Almach. Powstaje w budynku wydzierżawionym i remontowanym przez Fundację, która zbiera fundusze na ten cel m.in. poprzez odpis 1 proc. podatku. Wśród darczyńców są m.in. okręgowe izby pielęgniarskie, pielęgniarki i osoby prywatne z całego kraju.

- Termin otwarcia placówki uzależniony jest od wydania stosownych decyzji przez Starostwo Powiatowe w Nowym Targu oraz Wydział Polityki Społecznej Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie. Mamy nadzieję ruszyć już w maju – mówi portalowi rynekzdrowia.pl Bożena Banachowicz, prezes Fundacji.

Trzeba otoczyć opieką
Na początek DSP będzie mógł przyjąć 30 seniorek pielęgniarek i położnych. Jeśli potrzeby będą większe, liczba miejsc zostanie zwiększona. Prezes Fundacji sama jest emerytowaną pielęgniarką. Od wielu lat słyszała o starszych i schorowanych pielęgniarkach.

- Środowisko pielęgniarskie sygnalizowało, że jest potrzeba, by taki dom powstał. Część pielęgniarek i położnych w wieku starczym są to osoby samotne. Mają za sobą wiele lat ciężkiej pracy, służenia innym. Teraz one powinny być otoczone opieką – podkreśla Bożena Banachowicz.

W placówce w Tylmanowej seniorki pielęgniarki i położne będą miały zapewnione pokoje 1- i 2-osobowe oraz m.in. całodobową opiekę pielęgniarsko-opiekuńczą z opieką lekarską w razie potrzeby, zajęcia terapeutyczne i kulturalno-oświatowe, 4 posiłki dziennie dostosowane do schorzeń oraz opiekę duszpasterską (kaplica w budynku). Przy Domu Seniora Pielęgniarskiego zostanie też zorganizowana rehabilitacja.

- Osoby zainteresowane pobytem w placówce mogą się zgłaszać same lub może je zgłosić środowisko pielęgniarskie. Formularz jest dostępny na stronie Fundacji Almach. Cennik pobytu pensjonariusza będzie konkurencyjny w stosunku do prywatnych domów – zapewnia prezes.

Pełny artykuł na stronie: rynekseniora.pl

STANOWISKO

ZARZĄDU REGIONU PODKARPACKIEGO OGÓLNOPOLSKIEGO ZWIĄZKU ZAWODOWEGO PIELĘGNIAREK I POŁOŻNYCH
Z SIEDZIBĄ W RZESZOWIE

Prezydium Zarządu Regionu Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych wobec informacji o bezskuteczności prowadzonych z Pracodawcą rokowań dotyczących wzrostu płac dla pielęgniarek i położnych wyraża pełne poparcie dla naszej grupy zawodowej w SP ZOZ w Kolbuszowej w prowadzonym sporze zbiorowym z Pracodawcą.

STANOWISKO

Szpitale bez pielęgniarek?

PODKARPACIE. Czynnych zawodowo pielęgniarek jest coraz mniej. Wkrótce nie będzie ich kim zastąpić.

Samorząd alarmuje, że już teraz zdarza się, że pielęgniarki pełnią jednoosobowe dyżury na oddziale, na którym przebywa 30 pacjentów. Kiedy stanie się to normą, dochodzić będzie do dramatów. Zagrożone będzie bezpieczeństwo i pacjentów, i pielęgniarek, bo dochodzić będzie do zdarzeń niepożądanych.

Statystyki nie uspokajają. – O ile w 2012 roku na emeryturę odeszło 196 koleżanek, w 2018 r. pójdzie już 278, a w 2024 r. aż 331, a do zawodu wchodzi nie więcej niż 85 rocznie – mówi Izabela Kowalska, przewodnicząca Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych w Rzeszowie.

Katastrofa wisi w powietrzu
Według szacunków samorządu, w 2020 roku w regionie zabraknie 2 tys. 400 pielęgniarek i położnych. – Zawód cieszy się coraz mniejszą popularnością, bo zarabiamy dramatycznie mało. Żeby godnie zarobić, koleżanki pracują po kilkaset godzin miesięcznie, a obowiązków nam z roku na rok przybywa. Zdarza się, że jedna pielęgniarka ma pod opieką cały 30-łóżkowy oddział. Tak dalej być nie może, to trzeba zmienić – mówi Halina Kalandyk, przewodnicząca podkarpackich struktur Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.

Drażnią ich również rosnące dysproporcje w dochodach lekarzy i pielęgniarek. Pielęgniarka zarabia 1700 – 1800 zł (brutto) miesięcznie w szpitalu powiatowym, 2200 – 2400 zł w szpitalu wojewódzkim, bez dyżurów, a 2 tys. zł bierze za dyżur lekarz, jego zarobki miesięczne to co najmniej 10-krotność naszego uposażenia – mówią.

Do tego dochodzi niski prestiż pielęgniarki na rynku pracy. W efekcie mamy jeden z najniższych wskaźników liczby pielęgniarek w UE – jest ich pięć na tysiąc mieszkańców. Tymczasem w Szwajcarii jest ich 16, a w Norwegii – 14. Daleko nam też chociażby do Czech, gdzie na 1 tys. osób przypada ponad 8 pielęgniarek.

- Jak się popatrzy na szpitalne korytarze, to się widzi dojrzałe, żeby nie powiedzieć, starsze kobiety w pielęgniarskich fartuchach. Zmęczone i sfrustrowane. Mamy nadwerężone kręgosłupy, coraz trudniej jest nam podnieść pacjenta i korytarze stają się coraz dłuższe. A powinnyśmy mieć nie tylko siły do opieki nad pacjentem, ale szybki refleks, żeby reagować, jak coś się dzieje. Najgorsze jest to, że nie ma nas kto zastąpić – mówi Krystyna Sikora, położna z kilkudziesięcioletnim stażem w zawodzie.

Źródło: SuperNowosci24.pl

Sandomierz: pracownicy szpitala chcą podwyżek

Podwyżki pensji dla najmniej zarabiających pracowników szpitala w Sandomierzu (Świętokrzyskie) oraz wypłaty premii domagają się przedstawiciele czterech związków zawodowych działających w lecznicy. W czwartek (15 stycznia) organizują pikietę miejscowego starostwa.

W październiku ub. r. w spór zbiorowy z dyrekcją sandomierskiego Szpitala Specjalistycznego św. Ducha weszły: NSZZ „Solidarność”, Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych, Związek Zawodowy Techników Radiologii i Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych.

Związkowcy postulują, aby od 2015 r. o 200 zł wzrosła pensja zasadnicza pracowników zarabiających mniej niż 3 tys. zł netto miesięcznie. Chcą także premii z tytułu uzyskania w ub. r. przez szpital akredytacji w zakresie zapewnienia wysokiej jakości świadczeń – po 500 zł dla „białego personelu” i 300 zł dla pozostałych pracowników.

Jak powiedziała we wtorek (13 stycznia) PAP przewodnicząca NSZZ „Solidarność” w lecznicy Anna Glibowska, w ciągu ostatnich sześciu lat pracownicy otrzymali jedną podwyżkę – było to średnio 80 zł na osobę. – Za 2013 r. szpital osiągnął dodatni wynik finansowy – ok. 2 mln zł, więc postulaty i propozycja podwyżek, z jaką już w kwietniu 2014 r. wyszliśmy do dyrekcji, nie była nieprzemyślanym działaniem ze strony związków – oceniła.

Jak wyjaśniała, obecnie pielęgniarka z 20-letnim stażem pracy otrzymuje w sandomierskim szpitalu 2,2 tys. zł pensji zasadniczej, a salowe i personel techniczny – pensję minimalną.

- Rozumiemy, że dyrekcja nie ma pieniędzy, bo Narodowy Fundusz Zdrowia nie daje ich więcej w kontrakcie. Mając na uwadze dobro naszego szpitala, by nie trzeba było go prywatyzować, a pracownicy nie utracili pracy, wystąpiliśmy z taką minimalna kwotą podwyżki, do negocjacji. Dyrektor z nami nie rozmawiał, za każdym razem proponował +zero+ w kwestii podwyżek – mówiła Glibowska.

Pełny artykuł na stronie: RynekZdrowia.pl

Fundacja Centrum Inicjatyw Gospodarka i Zdrowie i Centrum Kompetencyjne CKL Medical organizują cykl sympozjów pt. „Zarządzanie ryzykiem w podmiocie leczniczym w kontekście praw pacjenta i praw personelu medycznego”.

Terminy sympozjów:
Katowice – 20.01.2015
Poznań – 22.01.2015
Kraków – 27.01.2015
Lublin – 29.01.2015
Warszawa – 10.02.2015
Rzeszów – 17.02.2015
Gdańsk – 20.02.2015
Szczecin – 24.02.2015
Wrocław – 03.03.2015
Bydgoszcz – 05.03.2015

Szczegółowych informacji udziela: Dagmara Halama, koordynator projektu, tel. 32 356 76 01, e-mail: d.halama@ckl.pl

Projekt realizowany ze środków otrzymanych z grantu edukacyjnego Pfizer Polska Sp. z o.o.

Pielęgniarek będzie coraz mniej. Imigrantki ich nie zastąpią

Prezes Grażyna Rogala-Pawelczyk uważa, że Polska powinna wspierać na Ukrainie czy Białorusi modyfikowanie programów nauczania pielęgniarek, by były spójne z polskimi. Inaczej nie ma szans w przyszłości na zastąpienie wakatów po polskich pielęgniarkach – jest ich coraz mniej.

W Polsce pracuje ok. 270 tys. pielęgniarek i położnych poniżej wieku emerytalnego. Według prognozy Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych ubędzie jeszcze 40 tys. w ciągu 15 lat. Średnia wieku pielęgniarek to 48 lat – przypomina Gazecie Wyborcza.

Pielęgniarek ubywa z wielu powodów. Najczęstszy to niska pensja. Drażnią również rosnące dysproporcje w dochodach lekarzy i pielęgniarek. Do tego dochodzi niski prestiż pielęgniarki na rynku pracy. W efekcie mamy jeden z najniższych wskaźników liczby pielęgniarek w UE – jest ich pięć na tysiąc mieszkańców.

Nic dziwnego, że pielęgniarki emigrują, nawet zaraz po otrzymaniu dyplomu, najczęściej do Niemiec i W. Brytanii.

Nie można w prosty sposób zastąpić polskich pielęgniarek przybywającymi z Ukrainy czy Białorusi. M.in. dlatego, że podczas tzw. stażu adaptacyjnego wymaganego polskim prawem nie otrzymują wynagrodzenia. Z tego powodu w ostatnich latach zaledwie kilka pielęgniarek z zagranicy zgłosiło się na staż adaptacyjny.

Więcej na stronie: wyborcza.pl

Pielęgniarki o normach zatrudnienia: projekt był dobry, rozporządzenie już nie

W magazynie Lancet opublikowano wyniki badań, prowadzonych w kilkunastu krajach. Wnioski z nich jasno wskazują, że tam, gdzie na oddziałach pracuje mniej pielęgniarek, dochodzi do zwiększonej liczby zdarzeń niepożądanych – mówi dr hab. Aleksandra Gaworska-Krzemińska, konsultant wojewódzki w dziedzinie pielęgniarstwa na Pomorzu.

Zdaniem polskich pielęgniarek, w obowiązującym od 1 kwietnia 2014 r. rozporządzeniu ministra zdrowia dotyczącym minimalnych norm ich zatrudnienia, jest wiele błędów.

- Największą jego wadą jest brak algorytmu, za pomocą którego placówki mogłyby policzyć średni minimalny czas bezpośrednich działań pielęgniarki. Bez tego parametru ministerialne normy są fikcją – uważa dr hab. Aleksandra Gaworska-Krzemińska, konsultant wojewódzki w dziedzinie pielęgniarstwa na Pomorzu.

Podkreśla, że początkowa wersja projektu rozporządzenia, nad którym oprócz Ministerstwa Zdrowia pracowali eksperci ze środowiska pielęgniarskiego, zawierała dokładny średni czas wspomnianych działań bezpośrednich i pośrednich pielęgniarek na określonym oddziale szpitalnym, czyli w zależności od stanu pacjenta.

Na podstawie wieloletnich badań
- Niestety, resort już w trakcie procedowania wyciął te najważniejsze rzeczy z projektu. Zrobił to najprawdopodobniej w porozumieniu z pracodawcami, ponieważ utrzymanie wspomnianego parametru, przy dzisiejszym drastycznie niskim wskaźniku zatrudnienia pielęgniarek w polskich szpitalach, narzuciłoby pracodawcom konieczność ich dodatkowego zatrudnienia – zaznacza Gaworska-Krzemińska.

Wskazuje, że podane w projekcie rozporządzenia czasy zostały ustalone na podstawie wieloletnich badań naukowych w polskich szpitalach, prowadzonych przez prof. Annę Ksykiewicz-Dorotę z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.

Jedynym zaleceniem, które uzupełnia obecnie ministerialne rozporządzenie, jest zalecenie konsultanta krajowego w dziedzinie pielęgniarstwa, dr hab. Marii Kózki, która napisała, ile na oddziałach zachowawczych, zabiegowych, porodowych, psychiatrycznych ten czas powinien wynosić. Jednak nie jest to akt prawny.

Pełny artykuł na stronie: RynekZdrowia.pl