W nadchodzącym 2015 roku Zarząd Regionu Podkarpackiego OZZPiP życzy

przede wszystkim zdrowia a także dużo szczęścia, optymizmu,

spełnienia marzeń i oczekiwań, aby ten rok był lepszy niż miniony.

W imieniu Komitetu Naukowego i Organizacyjnego IV Bałtyckiego Sympozjum:
„Pacjent 60+ w systemie opieki zdrowotnej – badania, edukacja, współpraca”
zapraszamy Państwa do udziału w wyjątkowym spotkaniu, które odbędzie się                  w dniach 21 – 23 maja 2015 r. w Szczecinie.

Szczegóły w załączeniu: Komunikat_1_IV_Bałtyckie_Sympozjum

Lucyna Dargiewicz o decyzji wejścia w spory zbiorowe. Polskie Radio Białystok

Gościem Polskiego Radia Białystok była Lucyna Dargiewicz – przewodnicząca Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych

W Polsce na tysiąc mieszkańców pracuje ponad 5 pielęgniarek. W Szwajcarii około 16. Niskie płace i malejąca liczba personelu są powodem narastania protestów wśród pielęgniarek i położnych. Dyskutowano o tym w środę (10.12) podczas spotkania pielęgniarek w Białymstoku.

Wzięła w nim udział przewodnicząca Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Lucyna Dargiewicz, z którą rozmawiał Lech Pilarski.

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy: www.radio.bialystok.pl

Pielęgniarki i położne tracą cierpliwość – czy będzie strajk generalny?

Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych (OZZPiP) zapowiada, że w 2015 r. może ogłosić strajk generalny. To kolejny – po obawach i protestach związanych z zapowiedzią wprowadzenia pakietu onkologicznego i antykolejkowego – sygnał ostrzegawczy kierowany do Ministerstwa Zdrowia.

Lucyna Dargiewicz, przewodnicząca Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych (OZZPiP) mówi Rynkowi Zdrowia, że nie było konkretnego wydarzenia, które skłoniłoby do decyzji o strajku generalnym.

- Takiej iskry nie było. Ale stworzyła się niebezpieczna mieszanka wybuchowa. Z jednej strony jest olbrzymia determinacja naszego środowiska. Z drugiej strony napotykamy na totalną ignorancję i lekceważenie. Jak pracuję już 36 lat w służbie zdrowia, to jeszcze nie widziałam takiej ignorancji. A to przecież minister odpowiada za to, co się dzieje w obszarze zdrowia. Art. 68 konstytucji mówi, że to państwo ma obowiązek zapewnić bezpieczeństwo zdrowotne obywateli.

Tymczasem, zdaniem przewodniczącej, do żadnych spotkań z środowiskiem pielęgniarskim nie dochodzi. – Mimo że wysłałam mnóstwo pism do MZ. Ostanie z prośbą o pilne spotkanie wysłałam w piątek (5 grudnia). Całą korespondencję opublikujemy w styczniu – mówi nam Lucyna Dargiewicz.

Trudna współpraca
Przewodnicząca jako przykład słabej współpracy podaje działania resortu przy pracy nad normami zatrudnienia.

- Wypracował stanowisko dotyczące zmian w rozporządzeniu ministra zdrowia ws. norm zatrudnienia. Jednakże pan minister ani raz nie był łaskaw przybyć na obrady zespołu. Wiceministrowie i dyrektorzy departamentów sami nie są zaś w stanie zmienić przepisów. To tylko jeden przykład braku efektów współpracy. A problemów przybywa. Na naszą grupę zawodową nakładane są kolejne obowiązki, wynikające np. z pakietu onkologiczność i obowiązku wypisywania recept.

Zdaniem szefowej OZZPiP, spadają one na pielęgniarki i położne, których średni wiek to 48 lat. Są przeciążone fizycznie psychicznie. – Nie mogą nawet pójść na zalecone przez lekarza zabiegi z zakresu rehabilitacji, bo przecież nie zostawią oddziału. A na oddziale są z reguły 2 pielęgniarki.

Powszechnie wiadomo, że są dwie grupy problemów dotyczące środowiska pielęgniarskiego wymagające pilnej reakcji: systemowe – jak np. starzenie się grupy zawodowej, a także bieżące – jak warunki pracy i płacy. Zdaniem przewodniczącej trzeba zająć się ich rozwiązaniem jak najszybciej.

Pełny artykuł dostępny na stronie: www.rynekzdrowia.pl

Dyrekcja Szpitala Powiatowego w Mielcu zobowiązała się przygotować do końca roku plan naprawczy. Związki zawodowe w tamtejszej placówce planowały na dziś strajk ostrzegawczy pracowników.

Za pośrednictwem mediatora dyrekcja przekazała zobowiązanie, że do końca roku opracowany zostanie finansowy plan naprawczy szpitala, którego założenia będą zaprezentowane stronie związkowej nie później niż 21 listopada 2014 r. Gdy realizacja planu i ewentualna wyższa wartość punktu rozliczeniowego z NFZ przyniosą rezultat, dyrekcja chce wznowić rozmowy o wysokości podwyżek i ich zakresie.

Mediator, który spotkał się z przedstawicielami szpitala, przekazał, iż strona związkowa zdaje sobie sprawę z bardzo trudnej sytuacji finansowej placówki, ale jednocześnie nie czuje się traktowana poważnie. Uważa, iż istnieje potrzeba ciągłego dialogu i wspólnych prac, a tego zabrakło.

Dyrekcja przygotowała stanowisko, w którym zadeklarowała bardzo intensywne prace nad planem naprawczym (ma być gotowy do końca roku), a jego założenia będą wcześniej przedłożone stronie związkowej w wyznaczonym przez nią terminie. Jeśli pojawią się oszczędności i ewentualnie podniesie się wartość punktu rozliczeniowego z NFZ, dyrekcja jest skłonna podjąć rozmowy na temat tego, jaka wysokość podwyżek dla pracowników jest możliwa. „Bez dodatkowych pieniędzy w obecnej sytuacji znalezienie w budżecie szpitala tak ogromnych sum jest nierealne” – nie kryje dyrektor Leszek Kołacz.

Pielęgniarki z Mielca strajkują

Pielęgniarki z powiatowego szpitala w Mielcu protestowały dziś przez godzinę przed starostwem powiatowym. Żądają 300 zł podwyżki i pracy w lepszych warunkach. Skarżą się, że są dyskryminowane i poniżane przez załogę i dyrekcję szpitala
Zachęcamy do oglądnięcia relacji z pikiety: www.tvn24.pl

„Dość hańbiącej płacy!”

Pielęgniarki, położne oraz personel techniczny mieleckiego szpitala walczą o podwyżki. Czy podobnie jak kiedyś lekarze odejdą od łóżek chorych?

„Żądamy szacunku i godziwej płacy!”, „Polityka wasza, bieda nasza!”, „Jak żyć, panie dyrektorze?”- takie m.in. hasła towarzyszą protestującym od kilku miesięcy pielęgniarkom, położnym i personelowi technicznemu Szpitala Powiatowego w Mielcu. – Miesięczna płaca pielęgniarek z długoletnim stażem wynosi ok. 2 tys. zł netto. A bywa często, że nawet nie przekraczamy tego pułapu – skarżą się protestujący.

Początkiem sportu zbiorowego na linii pracownicy – dyrekcja szpitala jest data 24 października br. Wtedy to ponad stuosobowa grupa pielęgniarek, położnych i personelu technicznego przybyła przed nową siedzibę Pogotowia Ratunkowego, domagając się podwyżki płac. Pikietujący zrzeszeni w trzech związkach zawodowych (pielęgniarek i położnych, „Solidarność” i „Sierpień 80”) przynieśli ze sobą sugestywne transparenty.

Bezowocne mediacje z dyrekcją szpitala
Do protestujących nie wyszedł ani dyrektor szpitala, Leszek Kołacz (59 l.), ani ówczesny starosta Andrzej Chrabąszcz (51 l.), ani żaden z obecnych na uroczystościach otwarcia nowej siedziby pogotowia polityków. Wyjątkiem była mielecka poseł PO Krystyna Skowrońska (60 l.): – Po raz pierwszy mi państwo mówicie o swym problemie – mówiła do pikietujących. – Od 2009 r. pieniądze dla podkarpackiej służby zdrowia są większe. Jednak instytucjami, które nimi zarządzają, są: dyrektor szpitala i organ założycielki, czyli powiat.

Niewiele dały rozmowy z dyrekcją szpitala, w których uczestniczy specjalny mediator. Związkowcy zwrócili się więc o pomoc do starosty. Ten jednak na piśmie oświadczył, że pieniądze na pokrycie postulatów protestujących powinny pochodzić ze środków szpitala.

Szczegóły na stronie www.supernowosci24.pl 

Żadnych podwyżek, więcej obowiązków – pielęgniarki szykują się do strajku

W wielu placówkach pielęgniarki i położne prowadzą negocjacje płacowe z pracodawcami. Zwracają uwagę, że mimo wzrostu kontraktów szpitali z NFZ ich płace nie rosną, pojawiają się za to dodatkowe obowiązki. Dlatego wchodzą w spory zbiorowe i zapowiadają w 2015 r. strajk generalny.

W spór zbiorowy weszły m.in. pielęgniarki z 1. Wojskowego Szpitala Klinicznego z Polikliniką SPZOZ w Lublinie. Walczą o wypłatę podwyżki wynagrodzeń za 2012 r. – Domagamy się 250 zł, ale to kwota do negocjacji. Spór jest na etapie mediacji, kolejne spotkanie będzie w styczniu – mówi Dziennikowi Wschodniemu Teresa Żak, przewodnicząca pielęgniarskiego związku w szpitalu wojskowym.

Negocjacje prowadzone są też w Świdniku, Janowie Lubelski i Kraśniku. W Łukowie spór zakończył się podwyżką w wysokości 70 zł. – Zbieramy te wszystkie fakty i przygotowujemy się do strajku – zapowiada Maria Olszak-Winiarska, przewodnicząca zarządu regionu lubelskiego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. Dodaje, że lubelski ZZPiP podpisał porozumienie z okręgowymi radami pielęgniarek w Białej Podlaskiej, Zamościu i Chełmie, by wspólnie walczyć o poprawę warunków płacy i pracy.

Po tym jak Zarząd Krajowy Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych podjął uchwałę o przygotowaniach do wszczęcia sporów zbiorowych, wspólne działania całego środowiska planują też pielęgniarki i położne z województwa podkarpackiego. Będą tam organizowane spotkania i kampanie mające skłonić związki zawodowe w poszczególnych placówkach do przyłączenia się do protestu i wchodzenia w spory zborowe.

W akcję ma się włączyć również samorząd pielęgniarek i położnych.

Źródło: rynekzdrowia.pl