Pielęgniarki pozytywnie o wycenie opieki długoterminowej

Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych z satysfakcją przyjęła zarządzenie prezes NFZ ws. wyceny pielęgniarskiej opieki długoterminowej domowej na 2014 r. Utrzymuje ono stawki za tego typu świadczenia na dotychczasowym poziomie.

NFZ proponował początkowo w projekcie zarządzenia podzielenie czynności na dwie grupy: pielęgniarskie, np. iniekcje, cewnikowanie (wycena bez zmian) oraz opiekuńcze, np. kąpanie – z wyceną obniżoną o 40 proc.

- Samorząd zawodowy pielęgniarek i położnych intensywnie i zdecydowanie zabiegał o to, by NFZ nie wprowadził odgórnie, bez konsultacji i z zaskoczenia nowych, niższych stawek, które doprowadziłyby do załamania się gwarantowanej domowej opieki długoterminowej – podkreśla Ewa Sawicka z NRPiP.

Według pielęgniarek proponowana początkowo przez NFZ zmiana wyceny świadczeń mogła doprowadzić do pozostawienia bez opieki wielu pacjentów i ich rodzin.

NRPiP zaznacza, że gdyby nie możliwość sprawowania opieki długoterminowej przez pielęgniarkę w domu pacjenta, osoby te musiałyby korzystać z bardziej kosztownej dla systemu opieki, np. w szpitalach lub zakładach opiekuńczo-leczniczych, do których już dziś trudno się dostać wszystkim potrzebującym.

Samorząd pielęgniarski uważa, że opieka długoterminowa powinna być wzmacniana, ponieważ polskie społeczeństwo starzeje się i jest coraz więcej samotnych osób, które nie mogą liczyć na opiekę ze strony rodziny. Wzrasta też liczba osób w różnym wieku, które wymagają takiej opieki po urazach i wypadkach.

Źródło: Rynek Zdrowia

Absolwenci liceów medycznych a dyrektywa 2005/36/WE

Pielęgniarka posiadająca dyplom liceum medycznego, która chciałaby podjąć pracę w państwie Unii Europejskiej po 1 stycznia 2014 r. (czyli po wejściu w życie unowocześnionej dyrektywy 2005/36/WE), powinna przede wszystkim zgłosić się do organu rejestrującego w danym kraju, by uzyskać informacje na temat warunków uzyskania rejestracji. W poszczególnych krajach często funkcjonują wewnętrzne przepisy korporacyjne regulujące tę kwestię w różny sposób. Pielęgniarka, absolwentka liceum medycznego, przed wyjazdem powinna przetłumaczyć dyplom u tłumacza przysięgłego (niektóre kraje wymagają dodatkowego poświadczenia go w MSZ, MZ lub ambasadzie danego kraju – dlatego ważne jest, aby wcześniej poznać wymagania danego organu rejestrującego). Niezbędne jest też uzyskanie zaświadczenia z okręgowej izby pielęgniarek i położnych, wydawanego osobom chcącym podjąć pracę na terenie UE. Zaświadczenie takie ważne jest 3 miesiące i zawiera informacje m.in. na temat posiadanego wykształcenia (dyplomu), stażu pracy czy braku prowadzonych postępowań w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej. Należy pamiętać, że zmiany dotyczące uznawania dyplomów liceum pielęgniarskiego nie oznaczają ich automatycznego i bezwarunkowego uznania w innych krajach UE, bez konieczności spełnienia warunków wynikających z przepisów dyrektywy oraz krajowych uregulowań. Ważna u wyjeżdżających absolwentów liceów medycznych powinna być świadomość konieczności spełnienia podstawowego warunku umożliwiającego podjęcie pracy, jakim jest posiadanie co najmniej 3 letniego stażu (pracy) w zawodzie pielęgniarki w ostatnich 5 latach. W związku z tym absolwentki liceów, które dawno temu wyjechały do innych krajów i podjęły pracę poza zawodem pielęgniarki (np. opiekuna, asystenta itp.) i w związku z tym nie spełniają powyższego warunku aktualnego wykonywania pracy w zawodzie (3/5), nie będą mogły skorzystać z nowych uregulowań dyrektywy.

źródło: Ministerstwo Zdrowia

Rozwój zawodowy w pielęgniarstwie. Czy możliwy jest rozwój zawodowy w pielęgniarstwie? Jak go planować? Kto powinien tworzyć plany rozwoju zawodowego w pielęgniarstwie?

Potrzeba nieustannego rozwoju zawodowego podkreślana jest zarówno w wymiarze indywidualnym, jak i w wymiarze organizacyjnym (zakład pracy). Wymiar indywidualny ważny jest z punktu widzenia interesów jednostki, jej roli, jaką pełni lub chce pełnić w życiu zawodowym i społecznym.

W wymiarze organizacyjnym (zakład pracy) rozwój zawodowy to  stworzenie możliwości rozwijania zawodowych zainteresowań i zdolności pracowników oraz  uzupełnianie przez pracowników wiedzy niezbędnej do prawidłowego wykonywania zadań na aktualnym stanowisku i rozwijanie dodatkowych kompetencji pod kątem awansu zawodowego. Możliwość rozwoju zawodowego stanowi dla pracowników jedną  z podstawowych wartości w życiu zawodowym. Brak możliwości rozwoju zawodowego i awansu rodzi poczucie frustracji i może prowadzić do odejścia dobrych, wartościowych pracowników. W dużej mierze  zależy  to od sposobu zarządzania zasobami ludzkimi w firmie.  Nowoczesne zarządzanie uwzględnia zaspokojenie potrzeby poczucia satysfakcji zawodowej pracowników oraz konieczność ustalenia wraz z nimi ścieżki rozwoju zawodowego. Ważnym elementem nowoczesnego zarządzania jest zachęcanie pracowników do rozwoju zawodowego poprzez organizowanie i umożliwienie udziału w szkoleniach oraz partycypowanie w ich kosztach.

Pełny artykuł

Samorząd a sprawowanie pieczy nad należytym wykonywaniem zawodu.

Gdy powiemy pielęgniarka, położna przychodzi nam na myśl szereg osób, z którymi dane nam było się spotkać w naszym życiu. Położna witała nas, gdy przychodziliśmy na świat, pielęgniarki towarzyszyły w różnych sytuacjach związanych z umacnianiem zdrowia i pomocą udzielaną w związku z wystąpieniem urazu czy choroby. Kontekst sytuacyjny występujący w czasie wzajemnych relacji pomiędzy pielęgniarką, położną, a pacjentem i jego rodziną sprawia, że od przedstawicieli tych zawodów oczekujemy szeregu cech, m. in. wysokich kwalifikacji i kompetencji zawodowych, wysokiego poziomu moralnego, samodzielności i osobistej odpowiedzialności za należyte wykonanie świadczenia. Łączne występowanie tych elementów jest charakterystyczne dla wszystkich osób wykonujących zawody zaufania publicznego. Przedstawiciele poszczególnych profesji zaufania publicznego mają konstytucjonalne prawo do tworzenia samorządów zawodowych, w celu m.in. reprezentowania swoich członków i sprawowania pieczy nad należytym wykonywaniem zawodu w granicach interesu publicznego i dla jego ochrony. Ustawodawca uregulował kwestie związane z wykonywaniem zawodu pielęgniarki i położnej ustawą z dnia 15 lipca 2011 r. o zawodach pielęgniarki i położnej oraz ustawą z dnia 1 lipca 2011 r. o samorządzie pielęgniarek i położnych.

Więcej informacji znajdą Państwo na stronie internetowej Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych

„Mam Haka na Raka”

Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych objęła honorowym patronatem 7 Edycję Programu „Mam Haka na Raka”.
W trakcie 6. edycji „Mam Haka na Raka” tysiące młodych ludzi realizowało lokalne inicjatywy mające na celu budowanie świadomości zdrowotnej polskiego społeczeństwa oraz zachęcenie Polaków do prowadzenia zdrowego stylu życia i dbania o profilaktykę chorób nowotworowych. Zarówno liczba zaangażowanej w program młodzieży, jak i zasięg oraz skala podejmowanych przez nią działań umocniły nas w przekonaniu, że program można rozpatrywać w kategoriach ruchu społecznego, który ma realne szanse wpłynąć na zmianę nastawienia Polaków wobec jednej z najgroźniejszych chorób cywilizacyjnych.
Tegoroczna edycja dedykowana jest profilaktyce nowotworów układu chłonnego. Każdego roku na całym świecie wzrasta o 4 – 5% liczba nowych zachorowań na chłoniaki złośliwe. Obecnie w Polsce notuje się ok. 7 tysięcy nowych przypadków rocznie. Ostatnie lata pokazują duży sukces Programu „Mam Haka na Raka”.  W dotychczasowych edycjach wzięło udział blisko 19 000 uczniów ze szkół ponadgimnazjalnych. Media o zaangażowaniu informowały 4 240 razy. Kampanie zaprojektowane przez uczestników wielokrotnie wpływały na emocje i zmuszały do refleksji. Jesteśmy przekonani, że promocja Programu pozytywnie wpłynie na kształtowanie postaw profilaktycznych wśród młodzieży oraz odbiorców projektowanych kampanii.
Zachęcamy osoby mające na celu zdrowie swoje oraz swojego otoczenia do promocji idei Programu „Mam Haka na Raka”.
W razie pytań dotyczących Programu zachęcamy do kontaktu z
Krzysztofem Kulaszą
Biuro Programu „Mam Haka na Raka”
+48 505 103 529

krzysztof.kulasza@mamhakanaraka.pl

Przepisy na papierze, czyli pielęgniarki wciąż na pierwszej linii zakażenia

Każdego roku w Unii Europejskiej odnotowuje się około 1,2 mln zranień igłami wśród personelu medycznego. W Polsce takich przypadków jest około 37 tys. rocznie. Zmniejszenie tych liczb miało przynieść wdrożenie dyrektywy unijnej dotyczącej zapobiegania zranieniom w placówkach ochrony zdrowia.

Jednak w żadnym z państw członkowskich nie udało się tych regulacji w pełni wprowadzić, gdyż problem ekspozycji wciąż jest niedoceniany zarówno przez rządzących, jak i sam personel medyczny.

Błędy i przemęczenie
Zdaniem ekspertów do zranień wśród pracowników służby zdrowia dochodzi najczęściej na skutek błędu pracownika pracującego w pośpiechu i w silnym stresie. Problemem jest też ograniczony dostęp do bezpiecznego sprzętu oraz niska świadomość pracowników i ich pracodawców nt. zagrożeń występujących w placówkach zdrowia.

Jak mówi nam Dorota Kilańska z Polskiego Towarzystwa Pielęgniarskiego, polskie pielęgniarki są przeciążone pracą, bo jest ich zbyt mało. Poza tym biorą dodatkowe dyżury, gdyż mają zbyt niskie płace.

- Taki przemęczony personel jest bardziej narażony na ekspozycje. Aby zminimalizować liczbę takich zdarzeń, należy zapewnić możliwie najbezpieczniejsze środowisko pracy. W tym celu wszelkie ostre narzędzia medyczne powinny być wymienione na takie, które mają zabezpieczenia przed skaleczeniami. Dziś jednak w polskich lecznicach brakuje nawet rękawiczek jednorazowego użytku – zaznacza Kilańska.

Średnio co druga pielęgniarka w kraju z oddziału zabiegowego bądź bloku operacyjnego narażona jest w ciągu roku na zakażenie wskutek zakłucia ostrym sprzętem medycznym. Ekspozycja u co piątej następuje poprzez śluzówki. Pamiętając, że ponad 30 patogenów, m.in. wirusy zapalenia wątroby typu B i C oraz HIV, może być przenoszonych poprzez krew lub inne płyny ustrojowe, wykonywanie zawodu pielęgniarki okazuje się niebezpieczne dla zdrowia.

75 proc. zranień powstaje podczas czynności związanych z opieką nad pacjentem. Szacuje się, że corocznie na 100 łóżek szpitalnych przypada od 12 do 30 zakłuć. W kraju prawie 80 proc. takich sytuacji dotyczy zakłuć igłą, kaniulą dożylną lub ich elementem.

Więcej informacji na stronie Rynku Zdrowia: http://www.rynekzdrowia.pl/Polityka-zdrowotna/Przepisy-na-papierze-czyli-pielegniarki-wciaz-na-pierwszej-linii-zakazenia,136245,14.html