SZKOLENIE

W załączeniu przekazuję Państwu ofertę szkolenia w ramach programu „Z Dialogiem Ku Europie”.

Zainteresowane osoby, proszę o zgłaszanie się do Biura Zarządu Regionu Podkarpackiego OZZPiP pod numerem telefonu 17 852 99 91 do środy tj. 27.11.br. Szkolenie jest bezpłatne i uczestnikowi przysługuje również zwrot kosztów podróży w wysokości nie przekraczającej 150 złotych. W celu uzyskania zwrotu kosztów przejazdu uczestnik powinien okazać bilety za przejazd, lub ksero dowodu rejestracyjnego samochodu.

Szczegóły w załączniku: Szkolenie

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie
ogłasza nabór na bezpłatne studia podyplomowe
,,Zarządzanie podmiotami leczniczymi”  
Nabór prowadzony jest do dnia 2 stycznia 2014r.
WOLNE MIEJSCA TYLKO W GRUPIE MĘŻCZYZN.

Sprawne zarządzanie zespołem pielęgniarek

Tempo przemian w systemie opieki zdrowotnej, coraz wyższe koszty usług i niskie przychody szpitali wymuszają efektywniejsze zarządzanie zasobami ludzkimi oraz podnoszenie jakości świadczeń. Jak to osiągnąć? Usługi pielęgniarskie są przecież istotnym elementem zawieranych kontraktów.

 

Utrzymanie i rozwój szpitali w systemie rynkowym w Polsce wymaga od kadry kierowniczej elastyczności oraz znajomości wielu procesów. Zastanówmy się więc, które czynniki warunkujące efektywne zarządzanie w pielęgniarstwie są najistotniejsze.

1. Kadra kierownicza – nowy wymiar
Styl przywództwa warunkuje relacje między liderem a podwładnymi. Wpływa na skuteczne motywowanie pracowników, na racjonalne gospodarowanie zasobami i sprawne komunikowanie. Lider, który pojmuje przywództwo kompleksowo, może prowadzić swoją organizację do doskonałości, a sam stać się przywódcą piątego stopnia (J. Collins, Przywództwo piątego stopnia, triumf pokory i determinacj,. Harvard Business Review Polska 2003, 8).

 

Zdaniem Collinsa cechuje się on specyficzną podwójną osobowością, która łączy w sobie skromność i wolę, nieśmiałość i niezłomność oraz łagodność i konsekwencję. Preferuje kierowanie przez działanie i koncentruje się na przyszłości organizacji. Małe sukcesy wykorzystuje do pozyskania zaufania załogi i osiągania sukcesów strategicznych.

Piramida przywództwa według Collinsa                                                             Międzynarodowa Rada Pielęgniarek (International Council of Nurses, ICN) zobowiązuje pielęgniarki do odpowiedzialności za zarządzanie usługami pielęgniarskimi. Wskazuje na promowanie wykształcenia w zakresie zarządzania i przywództwa, co warunkuje rozwijanie zdolności do planowania i zarządzania strategicznego.

 

Utrzymanie wysokiej jakości opieki pielęgniarskiej zależy od skutecznego przywództwa kierowniczej kadry zakładów opieki zdrowotnej. Dowodzi tego zjawisko, które wystąpiło w połowie lat 90. w Kolumbii Brytyjskiej.

 

Zredukowano tam liderów pielęgniarstwa w ramach cięcia kosztów szpitali, a po kilku latach okazało się, że nastąpił spadek poziomu opieki pielęgniarskiej. Przystąpiono więc do… odbudowy struktur kierowniczej kadry pielęgniarskiej.

Więcej na stronie: http://www.nursing.com.pl/Artykuly_Sprawne_zarzdzanie_zespoem_pielgniarek_526.html

Pan pielęgniarka?

Pielęgniarstwo będzie się zmieniać nie tylko pod wpływem uregulowań prawnych i organizacyjnych, ale i coraz liczniejszej grupy mężczyzn w pielęgniarskich szeregach. Moim zdaniem nie należy się tych zmian bać. Wszak istotą pielęgniarstwa jest pomaganie cierpiącemu człowiekowi. Płeć pomagającego nie ma tu żadnego znaczenia.

Utarło się, że pracę przy pacjencie polegającą na opiekowaniu się nim, rozpoznawaniu jego potrzeb i dbaniu o ogólny komfort powinna sprawować kobieta. Ten stereotyp już kilkadziesiąt lat temu skutecznie przełamano na zachodzie.

C.M. Renzetti i D.J. Curran, w USA: „W ostatnich dwóch dekadach mężczyźni coraz częściej podejmowali pracę w zawodach, które tradycyjnie stanowiły domenę kobiet, takich jak nauczanie i pielęgniarstwo”. W związku z tym rodzą się pytania o to, czy wykonujący tę pracę mężczyźni są z tego zadowoleni oraz czy napływ mężczyzn do zawodu pielęgniarskiego ma tendencję rosnącą?

Lubić pracę
Czy mężczyzna wykonujący pracę pielęgniarza może czerpać z tego satysfakcję? Sądząc z medialnych przekazów raczej nie. Pamiętacie film „Poznaj mojego tatę” i „Poznaj moich rodziców”? Pielęgniarz, kandydat na męża córki, jest przez jej rodziców raczej wyśmiewany niż faworyzowany z racji wykonywanego zawodu.

Zawód pielęgniarki i pielęgniarza w porównaniu z innymi profesjami ma bowiem kilka słabych stron. Otrzymuje się najczęściej niskie pensje, możliwości awansu są niewielkie. Zawód daje mało przywilejów i prestiżu, co w rezultacie przyczynia się do rzadkiego obierania przez mężczyzn pielęgniarstwa za swój zawód.

Jednak – co ważne – jak wynika z badań przeprowadzonych w USA w 2004 r. aż 83% z 500 ankietowanych pielęgniarzy poleciłoby swój zawód przyjaciołom mężczyznom. Podobne spostrzeżenia mogę podać na przykładzie własnych badań, które przeprowadziłem w 2004 r. na grupie 80 pielęgniarzy w kilku dużych miastach w Polsce.

Większość badanych przeze mnie pielęgniarzy (85%) uważała wybór swojego zawodu za słuszny, 3/5 z nich (58,8%) wybrałoby pielęgniarstwo ponownie, gdyby jeszcze raz mieli taką możliwość, a tylko (aż?) 1/3 pielęgniarzy (27,5%) nie zrobiłaby tego.

Co prawda – polskie realia! – prawie połowa pielęgniarzy (47,5%) nie widzi przyszłości dla mężczyzn w pielęgniarstwie (jako główny argument respondenci podawali niskie zarobki i konieczność pracy na kilku etatach, żeby zarobić na godne życie), jednak ponad 1/3 pielęgniarzy (38,8%) twierdzi, że taką przyszłość i perspektywę dostrzega.

Ankietowani argumentowali to bardzo różnie, np.: Lubię tę pracę ze względu na kontakt z ludźmi, praca ta daje mi dużo satysfakcji, lubię to, co robię, Opiekować się ludźmi chorymi to także męskie zajęcie. Ten zawód wybrałem całkowicie świadomie i bardzo dobrze czuję się w tym, co robię. Tak, ponownie wybrałbym ten zawód, bo lubię go, ale chciałbym mieszkać w Europie Zachodniej ze względu na wyższe zarobki. W obecnym pielęgniarstwie bardzo dużo się zmieniło i widzę możliwość dalszego rozwoju.

Satysfakcja z wykonywanej pracy zależy oczywiście od bardzo wielu elementów i każdy pielęgniarz mógłby z pewnością dodać tu swój komentarz.

Oczywiste jest to, że satysfakcja będzie różna w zależności od miejsca pracy (szpital, oddział, poradnia, inne), zajmowanego stanowiska i wynagrodzenia, ale z mojej perspektywy – pielęgniarza z kilkunastoletnim stażem – bardzo ważna jest także akceptacja mężczyzny w gronie pielęgniarek (niekiedy do tej pory samych kobiet), przez lekarzy i pozostałych pracowników szpitala.

Kluczowy jest również odbiór mężczyzny wykonującego zawód pielęgniarza przez pacjentów oraz – co jest również istotne – przez żonę i całą rodzinę.

Więcej pod adresem: http://www.nursing.com.pl/Artykuly_Pan_pielgniarka_545.html

Przekształcenie szpitala w spółkę: furtka prawna pozwala długo grać na zwłokę.

Niejednoznaczne przepisy ustawy o działalności leczniczej mogą zablokować przekształcania szpitali w spółki kapitałowe. Do zmiany formy prawnej publicznego ZOZ-u nie wystarczy przyjęcie przez jego organ tworzący – np. samorząd powiatowy – odpowiedniej uchwały intencyjnej. Droga do komercjalizacji w niektórych przypadkach usłana jest problemami związanymi z interpretacją prawa.

Art. 59 wspomnianej ustawy przewiduje, iż organ tworzący SP ZOZ musi we własnym zakresie pokryć ujemny wynik finansowy szpitala. Ma na to trzy miesiące od momentu zatwierdzenia sprawozdania finansowego placówki. Jeśli tego nie zrobi zmuszony jest w ciągu 12 miesięcy przekształcić jednostkę w spółkę albo ją zlikwidować.

Co jednak w sytuacji, gdy sprawozdanie finansowe nie zostanie zatwierdzone? Jak liczyć ustawowy termin?

Jest uchwała i co dalej?
Adam Stachera, dyrektor naczelny SP ZOZ Szpitala Rejonowego w Pajęcznie przyznaje, że jego szpital znalazł się w kropce. Wprawdzie starostwo podjęło uchwałę intencyjną dotyczącą przekształcenia szpitala, jednak mimo że ustawowy termin na zatwierdzenie sprawozdania finansowego szpitala minął 30 czerwca, Rada Powiatu pajęczańskiego do dziś go nie zatwierdziła.

- Co teraz? Musimy się przekształcać czy nie? A jeśli tak, to w jakim terminie? Czy organ założycielski, jeśli nie chce przekształceń jest zobowiązany pokryć ujemny wynik finansowy szpitala? – zastanawia się dyrektor Stachera.

Wątpliwość tę wprowadza art. 216 tej samej ustawy. Zgodnie z nim obowiązek przekształcenia powstaje po raz pierwszy po przyjęciu sprawozdania finansowego za pierwszy rok obrotowy po wejściu w życiu ustawy (czyli za rok 2012). Wychodzi na to, że jeżeli sprawozdanie nie jest przyjęte, to nie ma obowiązku przekształcenia w ciągu roku.

Więcej na stronie: http://www.rynekzdrowia.pl/Finanse-i-zarzadzanie/Przeksztalcenie-szpitala-w-spolke-furtka-prawna-pozwala-dlugo-grac-na-zwloke,135773,1.html

Stanowisko w sprawie zatrudniania pielęgniarek w oddziałach ginekologicznych

Nieprawidłowością stwierdzaną w wielu podmiotach leczniczych jest zatrudnianie w oddziałach ginekologicznych i ginekologii onkologicznej pielęgniarek, w których rozpiętość realizowanych specjalistycznych świadczeń jest bardzo duża. Mając na uwadze fakt, że w oddziale ginekologicznym hospitalizowane są kobiety przygotowywane do zabiegów chirurgicznych i operowane, ciężarne w pierwszym trymestrze ciąży , kobiety z niepłodnością, niepowodzeniami położniczymi itp., opieka ta powinna być realizowana przez osoby posiadające specjalistyczne kwalifikacje i kompetencje, zapewniając tym samym kompleksową opiekę i bezpieczeństwo pacjentki.

Ustawa z dnia 15 lipca 2011 r. o zawodach pielęgniarki i położnej (Dz. U. Nr. 174, poz.1039 ze zm.) wskazuje w art.5, że osobą upoważnioną do zapobiegania chorobom kobiecym i sprawowania opieki położniczo-ginekologicznej nad kobietą, jest położna.

Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 9 maja 2012 r. w sprawie standardów kształcenia dla kierunków studiów: lekarskiego, lekarsko-dentystycznego, farmacji, pielęgniarstwa i położnictwa (Dz. U. z 2012r.poz. 631) – standardy kształcenia dla kierunku Położnictwo, położna po realizacji programu studiów pierwszego stopnia, jest przygotowana do wykonywania świadczeń zdrowotnych wobec: kobiety i jej rodziny, kobiety ciężarnej, rodzącej, położnicy i noworodka oraz kobiety chorej ginekologicznie w zakresie promocji zdrowia, profilaktyki i świadczenia profesjonalnej opiekipołożniczo-ginekologicznej.

W świetle obowiązującego prawa pielęgniarki nie posiadają dostatecznych kwalifikacji do świadczenia specjalistycznej, kompleksowej opieki nad kobietami chorymi ginekologicznie, ani nie mogą podnosić swoich kwalifikacji zawodowych w ramach kształcenia podyplomowego w zakresie pielęgniarstwa ginekologicznego. Ta dziedzina pielęgniarstwa, zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 29 października 2003r. w sprawie wykazu dziedzin pielęgniarstwa oraz dziedzin mających zastosowanie w ochronie zdrowia, w których może być prowadzona specjalizacja i kursy kwalifikacyjne oraz ramowych programów specjalizacji dla pielęgniarek i położnych (Dz. U. Nr.197, poz.1922 ze zm.), przeznaczona jest tylko dla położnych.

Należy również zwrócić uwagę na fakt, ze pielęgniarka zatrudniona w oddziale ginekologicznym nie podlega rotacji (organizacja pracy wielu szpitali I i II poziomu referencyjnego), problem przesunięcia na inne stanowisko pracy niesprawiedliwie dotyka tylko położne, wykluczając pielęgniarki.

Mając na uwadze powyższe stwierdzam, że zatrudnianie pielęgniarek w oddziałach ginekologicznych i ginekologii onkologicznej jest niezgodne z obowiązującym prawem i odsuwa z rynku świadczeń zdrowotnych położne, posiadające specjalistyczne kwalifikacje i kompetencje, do sprawowania wielokierunkowej opieki nad kobietą w każdym okresie życia i profilaktyki chorób kobiecych.

Konsultant Krajowy
w dziedzinie pielęgniarstwa
ginekologicznego i położniczego
(-)Leokadia Jędrzejewska

Lesko: szpital ma już dyrektora ale i tak będzie pikieta

Jan Długosz, emeryt z Sanoka, będzie przez najbliższe miesiące pełniącym obowiązki dyrektora Szpitala w Lesku. Na to stanowisko powołał go zarząd powiatu. Związkowcy z NSZZ „Solidarność” na znak protestu przeciwko działaniom starosty organizują pikietę.

Jan Długosz zastąpi odwołanego tydzień temu Wiesława Kuzio. Nowy dyrektor jest emerytem, ale przed przejściem na emeryturę był przez kilka lat dyrektorem SPZOZ w Sanoku. Ma doświadczenie w kierowaniu szpitalem – zapewnia Marek Pańko, starosta leski. Ma kierować szpitalem przez najbliższe 3-4 miesiące.

Więcej na: http://rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,14911752,Szpital_w_Lesku_ma_dyrektora__Ale_bedzie_zwiazkowa.html#LokRzeTxt

Szpital w Lesku bez dyrektora: związkowcy protestują przeciwko jego odwołaniu

Od blisko tygodnia SPZOZ Szpital Powiatowy w Lesku pozostaje bez kadry zarządzającej: odwołanego z funkcji dyrektora oraz jego zastępcy ds. lecznictwa. Na razie brakuje także osoby pełniącej obowiązki dyrektora. Zakładowa „Solidarność” ocenia, że decyzja starostwa ws. odwołania szefa placówki jest niebezpieczna dla lecznicy. Starosta jest innego zdania.

W miniony czwartek (31 października) odwołany został z funkcji dyrektora szpitala Wiesław Kuzio, a zastępca dyrektora ds. lecznictwa, dr n. med. Leonard Teneta, złożył dymisję z zajmowanego stanowiska. Powołana przez zarząd powiatu do pełnienia obowiązków dyrektora Zdzisława Winiarczyk, naczelna pielęgniarka szpitala, w poniedziałek (4 listopada) przedstawiła zwolnienie lekarskie, na którym będzie przebywała przynajmniej do końca tygodnia.

Wiesław Kuzio został odwołany ze stanowiska dyrektora w związku z negatywną opinią Rady Powiatu w Lesku dotyczącą działalności SPZOZ. Wraz z jego odwołaniem ogłoszono konkurs na to stanowisko, które zostanie obsadzone nie wcześniej, niż na początku 2014 r.

W sprawie odwołania Wiesława Kuzio protestuje zakładowa organizacja NSZZ „Solidarność” argumentując, że o zamiarze zwolnienia dyrektora nie zostały poinformowane organizacje zakładowe w szpitalu. Decyzja ta nie była również konsultowana z Radą Społeczną lecznicy.

 

Więcej na stronie: http://www.rynekzdrowia.pl/Finanse-i-zarzadzanie/Szpital-w-Lesku-bez-dyrektora-zwiazkowcy-protestuja-przeciwko-jego-odwolaniu,135484,1.html